Na podstawie prognoz poszczególnych spółek wchodzących w skład holdingu z Sochaczewa zakładano, że grupa osiągnie w tym roku 1,14 mld zł sprzedaży, co pozwoli na wypracowanie 54,5 mln zł zysku netto. - Spokojnie przekroczymy 1,2 mld zł, jeśli chodzi o przychody i na pewno zarobimy ponad 55 mln zł - twierdzi Sławomir Masiuk, prezes Boryszewa. Jego optymizm uzasadniają wyniki wypracowane w pierwszym kwartale.
Poprawa
w całej grupie
Wszystkie spółki grupy odnotowały dynamiczny wzrost sprzedaży, a skonsolidowana marża operacyjna wzrosła z 6,9% do 8%. Giełdowy Boryszew odczuł poprawę na rynku płynów motoryzacyjnych oraz wzmożony popyt na materiały budowlane przed wejściem 22-proc. stawki VAT. - Po 1 maja spadek sprzedaży materiałów budowlanych jest mniejszy od zakładanego. To świadczy o tym, że branża budowlana kryzys ma już na pewno za sobą - uważa prezes. Restrukturyzacja w toruńskiej Elanie, największej spółce grupy, będącej zarazem liderem w produkcji poliestrów w Europie, przyniosła efekty w postaci istotnego wzrostu rentowności. Producent tlenku cynku, Oława, korzysta z kolei z ożywienia na rynku oponiarskim (który jest głównym odbiorcą produktów huty).
Ze względu na sezonowość, wyniki drugiego półrocza są, co do zasady, znacznie lepsze od wyników z pierwszych sześciu miesięcy. Można oczekiwać, że spółki grupy Boryszew skorygują (in plus) swoje prognozy. - Zapewne uczynimy to po drugim kwartale - zapowiada S. Masiuk.