Reklama

Analiza techniczna wskazuje na dalszy spadek notowań

Po opublikowaniu dobrych wyników finansowych za I kwartał 2004 r. notowania banków nie wzrosły. Potwierdza się powszechna wśród analityków teza, że wycena spółek z tej branży jest wysoka i uwzględnia zwiększone zyski.

Publikacja: 27.05.2004 10:02

Sytuację dość dobrze obrazuje zachowanie kursu akcji BZ WBK, po opublikowaniu wyników. Po I kwartale zysk netto wyniósł 209 mln zł (wszystkie pojawiające się w tekście rezultaty finansowe dotyczą czterech kwartałów narastająco, a zmiana liczona jest w porównaniu z IV kwartałem 2003 r. - chyba że jest wyraźnie zaznaczona inna metodologia - wyj. red.) i wzrósł o 63%. To najlepsze osiągnięcie w segmencie dużych banków i najlepszy wynik BZ WBK od trzech lat. Kurs przekroczył granicę 90 zł, ale nie zdołał utrzymać się na tak wysokim poziomie. Dziś akcje wyceniane są mniej więcej tak, jak w szczycie trendu wzrostowego przed dwoma laty - 78,2 zł.

Głowa z ramionami

Wartość indeksu WIG Banki spada od ponad pięciu tygodni. Na szczycie 13 kwietnia wskaźnik miał 33 391 pkt - najwięcej w historii. Od tamtej pory stracił ponad 10%. To największa korekta od jesieni zeszłego roku, najprawdopodobniej jeszcze nie zakończona.

Przebita została linia trendu opisująca ostatnią falę wzrostową. Na wykresie indeksu została zbudowana głowa z ramionami, formacja kończąca trend wzrostowy. Linia szyi znajduje się na poziomie 29 tys. punktów. Jej przebicie (najlepiej przy zwiększonych obrotach) będzie sygnałem umocnienia trendu spadkowego. Wysokość formacji wskazuje, że wartość indeksu znajdzie się w okolicach 25 tysięcy punktów. To dość prawdopodobny scenariusz, zważywszy na układ linii trendu. Często zdarza się, że po przebiciu przyspieszonej linii trendu wykres spada do właściwej linii. Na wykresie WIG Banki owa prosta zbliża się właśnie do 25 tys. punktów. Banki mają zatem ok. 15-proc. potencjał spadkowy.

Obniża się także wartość indeksu liczonego przez Parkiet. Indeks ciągnięty w górę przez mniej płynne spółki, rósł w ostatnich miesiącach dużo szybciej niż WIG Banki. Również na tym wykresie została przełamana najszybsza linia trendu wzrostowego.

Reklama
Reklama

Bez przełomu w wynikach

Korzystając z efektu niskiej bazy branża jest w stanie pochwalić się bardzo wysoką dynamiką zysku netto. Po I kwartale banki zarobiły łącznie 500 mln zł, ponad trzy razy więcej niż na koniec 2003 roku. Wynik całej branży mocno burzy kolosalna strata Kredyt Banku. Wyłączając ją, otrzymamy 20-proc. wzrost zysku, do 2 mld zł.

Dobrą passę utrzymuje Bank BPH, któremu zysk rośnie piąty kwartał z rzędu. Wprawdzie już na koniec 2003 roku tempo poprawy spadło, ale to wciąż jest solidne 18%. Mocno skoczył zysk BRE Banku, ale dopiero drugi kwartał z rzędu spółka jest na plusie. Także BZ WBK, który może pochwalić się wysoką dynamiką, przez cztery wcześniejsze kwartały notował regres zysków. Wokół 1 mld zł oscyluje wynik największego w branży Pekao.

Z mniejszych banków warte zauważenia jest wyjście powyżej zera, po 12 kwartałach pod kreską, Nordei BP. Serię strat kontynuuje Kredyt Bank, który jest na minusie już 10. kolejny kwartał.

Analizując rozwój akcji kredytowej w bankach, ożywienie gospodarcze działa dość wybiórczo. Najlepszą serią może pochwalić się BPH, który zwiększył wolumen udzielanych kredytów 10. kwartał z rzędu, tym razem o 4,1%. Średni przyrost, od początku 2001 roku, wynosi 2,3%. To pozwala oczekiwać, że poprawa wyników finansowych banku utrzyma się także w kolejnych kwartałach. Na plus wyróżnił się także Citibank Handlowy, który zanotował 5-proc. wzrost, przy średniej zmianie wartości kredytów, dla ostatnich trzech lat, -1%.

Dobrym komentarzem do rezultatów za I kwartał jest rekomendacja, którą wydali analitycy domu maklerskiego BZ WBK, w odniesieniu do papierów Pekao i BPH. Po nieznacznym podniesieniu wycen okazało się, że obie spółki dysponują... 4-proc. potencjałem wzrostowym.

Reklama
Reklama

Zagranica też nie pomoże

Biorąc pod uwagę, że kursy akcji zawierają już poprawę rezultatów finansowych w najbliższych kwartałach, trudno przypuszczać, by zyski miały okazać się istotnym wsparciem dla notowań. Owszem, mogą pomóc utrzymać obecne kursy, ale hossy z tego nie będzie. Dodatkowo istnieje zagrożenie, że jeśli nie będą rosłyPowodów do zwyżki, trochę na siłę, można szukać na rynkach zagranicznych - jeśli w górę pójdą kursy na giełdach rozwiniętych, pojawi się szansa także dla polskich banków. Pewne nadzieje można wiązać tylko z bankami europejskimi - za Atlantykiem posiadaczom akcji banków w oczy zajrzało widmo bessy. Notowania Citigroup spadły w ostatnich tygodniach ponad 10%, i są na najniższym poziomie od sierpnia zeszłego roku. Wprawdzie także indeks agencji Dow Jones dla europejskich banków również stracił 10%, ale w dalszym ciągu utrzymuje się w długoterminowym trendzie wzrostowym.

ROE poniżej 10%

Przyglądanie się wskaźnikowi ROE pozwala zachować odpowiedni dystans do wyników. Stopa zwrotu z kapitału własnego dla całej branży znajduje się w trendzie spadkowym od początku 2000 roku. Wtedy przekraczała 25%. Po ogromnych stratach Kredyt Banku w IV kwartale zeszłego roku, spadła poniżej granicy 10%. Pierwsze trzy miesiące nie zmieniły sytuacji. Tylko dla największego w branży banku Pekao ROE wynosi 13,4%.

Krótki przegląd branżowy

BOŚ - stan uśpienia trwa - od początku 2003 roku wykres kursu porusza się w trendzie bocznym, wokół 50 zł;

Reklama
Reklama

Bank BPH - lider w segmencie dużych banków w trakcie zakończonej w połowie kwietnia hossy, ale zbudowana na wykresie głowa z ramionami (linia szyi - 400 zł) ostrzega, że w najbliższym czasie może być dużo gorzej;

BRE Bank - załamanie trendu wzrostowego na początku maja pokazuje, że inwestorzy nie chcą płacić za papiery więcej niż 120 zł - ze względu na zbliżającą się emisję po 96 zł, sytuacja ta nie zmieni się w najbliższym czasie;

BZ WBK - po wybiciu powyżej 90 zł wydawało się, że po BPH teraz czas na BZ WBK, ale trend wzrostowy po raz kolejny załamał się;

DB PBC - run na małe spółki nie jest już tak silny, jak w pierwszych miesiącach tego roku, w związku z czym również akcjom DB PBC wiedzie się gorzej - od połowy marca trwa korekta długoterminowego trendu wzrostowego;

DZ Bank Polska - ze względu na niewielką liczbę akcji w wolnym obrocie inwestorzy ignorują tę spółkę;

Reklama
Reklama

Fortis - na początku maja kurs osiągnął najwyższy poziom w historii, ale minimalne obroty sprawiają, że znaczenie tej spółki dla całej branży jest znikome;

Citibank Handlowy - w pierwszych dwóch tygodniach maja notowania znacznie oddaliły się na południe od tegorocznej ceny "urzędowej", teraz trwa odrabianie strat;

Kredyt Bank - podjęta na początku miesiąca próba wybicia ponad 10 zł nie powiodła się - trend wzrostowy załamał się i dalszy spadek na najbliższych sesjach jest bardzo prawdopodobny;

Nordea BP - od trzech miesięcy mało płynne akcje notowane są po 25 zł;

Pekao - wydawało się, że przypadkowy wzrost notowań na początku roku do 133 zł oswoił inwestorów z nominalnie wysoką ceną papierów Pekao, ale kolejne miesiące zrewidowały tę tezę - obecnie walory notowane są na tym samym mniej więcej poziomie, co na szczycie w czerwcu 2002 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama