Sytuację dość dobrze obrazuje zachowanie kursu akcji BZ WBK, po opublikowaniu wyników. Po I kwartale zysk netto wyniósł 209 mln zł (wszystkie pojawiające się w tekście rezultaty finansowe dotyczą czterech kwartałów narastająco, a zmiana liczona jest w porównaniu z IV kwartałem 2003 r. - chyba że jest wyraźnie zaznaczona inna metodologia - wyj. red.) i wzrósł o 63%. To najlepsze osiągnięcie w segmencie dużych banków i najlepszy wynik BZ WBK od trzech lat. Kurs przekroczył granicę 90 zł, ale nie zdołał utrzymać się na tak wysokim poziomie. Dziś akcje wyceniane są mniej więcej tak, jak w szczycie trendu wzrostowego przed dwoma laty - 78,2 zł.
Głowa z ramionami
Wartość indeksu WIG Banki spada od ponad pięciu tygodni. Na szczycie 13 kwietnia wskaźnik miał 33 391 pkt - najwięcej w historii. Od tamtej pory stracił ponad 10%. To największa korekta od jesieni zeszłego roku, najprawdopodobniej jeszcze nie zakończona.
Przebita została linia trendu opisująca ostatnią falę wzrostową. Na wykresie indeksu została zbudowana głowa z ramionami, formacja kończąca trend wzrostowy. Linia szyi znajduje się na poziomie 29 tys. punktów. Jej przebicie (najlepiej przy zwiększonych obrotach) będzie sygnałem umocnienia trendu spadkowego. Wysokość formacji wskazuje, że wartość indeksu znajdzie się w okolicach 25 tysięcy punktów. To dość prawdopodobny scenariusz, zważywszy na układ linii trendu. Często zdarza się, że po przebiciu przyspieszonej linii trendu wykres spada do właściwej linii. Na wykresie WIG Banki owa prosta zbliża się właśnie do 25 tys. punktów. Banki mają zatem ok. 15-proc. potencjał spadkowy.
Obniża się także wartość indeksu liczonego przez Parkiet. Indeks ciągnięty w górę przez mniej płynne spółki, rósł w ostatnich miesiącach dużo szybciej niż WIG Banki. Również na tym wykresie została przełamana najszybsza linia trendu wzrostowego.