Akcjonariusze Millennium przeznaczyli 40,9 mln zł zysku netto na fundusz ogólnego ryzyka oraz udzielili zarządowi i radzie nadzorczej absolutorium z wykonywania obowiązków za 2003 rok.

WZA dokonało także zmian w radzie nadzorczej. Powołano do niej Dariusza Rosatiego wcześniej zasiadającego w Radzie Polityki Pieniężnej. Zastąpił Marka Belkę, który zrezygnował z tego stanowiska po powołaniu go na premiera.

Prezes Millennium Bogusław Kott nie ujawnił wczoraj prognozy zysku na ten rok. Powiedział, że po ostatnich redukcjach personelu bank praktycznie wykorzystał możliwości istotnego ograniczenia kosztów osobowych. W zeszłym roku zatrudnienie spadło o 25%, do 4,4 tys. osób, a od grudnia 2001 roku o ponad 32%. Dlatego teraz głównym celem jest zwiększenie przychodów.

Millennium chce to osiągnąć poprzez nacisk na trzy obszary działania: bankowość detaliczną, obsługę przedsiębiorstw oraz windykację. W przypadku "detalu" bank zamierza zwiększyć pozycję na rynku. Priorytetem w tym segmencie będzie oferowanie kredytów hipotecznych, kart kredytowych i funduszy inwestycyjnych. Millennium liczy na wzrost wolumenu sprzedaży oraz zwiększenie dochodów z prowizji i opłat. Jeśli chodzi o firmy, to, zdaniem prezesa, przychody będą rosły razem z poprawiającą się kondycją ekonomiczną przedsiębiorstw. Bank będzie starał się pozyskiwać firmy średnie i małe, gdyż chce unikać dużych ekspozycji kredytowych. Millennium powołał komórkę, której zadaniem jest poprawa procesów windykacji.

W realizacji strategicznych celów spółka zostanie wsparta przez dwóch specjalistów z innych banków: Wiesława Kalinowskiego oraz Zbigniewa Kudasia. Pierwszy z nich przyszedł z Banku Handlowego i tak jak do tej pory będzie zajmował się bankowością korporacyjną. Z kolei Z. Kudaś dotychczas pracował w GE Banku Mieszkaniowym, który jest czołowym graczem na rynku kredytów mieszkaniowych. W Millennium będzie odpowiedzialny za rozwój tego obszaru rynku. Obaj zostali powołani na członków zarządu spółki.