Polska spółka obejmie 51% akcji w nowym podmiocie - Al-Gosaibi ComputerLand Ltd. Spółka ma prowadzić działalność w krajach Zatoki Perskiej. ComputerLand wyznaczy jej dyrektora generalnego i obsadzi trzy z pięciu stanowisk w radzie nadzorczej. Na początku polska spółka zamierza przeznaczyć na inwestycje 1 mln zł. Kiedy nakłady się zwrócą? - Liczę, że szybko. Jeszcze w tym roku chcemy podpisać kilka kontraktów, z których przychody i zyski będą widoczne w przyszłym roku - twierdzi Sławomir Chłoń, wiceprezes Computer-Landu. Nowa firma będzie wdrażała systemy informatyczne dla banków, przemysłu, sektora publicznego, opieki zdrowotnej, firm użyteczności publicznej oraz operatorów telekomunikacyjnych. Rynek informatyczny 23-milionowej Arabii Saudyjskiej, oceniany jest na 4 mld dolarów (tyle samo ile w Polsce).

Kim jest partner ComputerLandu? To grupa prowadząca mnóstwo interesów, posiadająca udziały m.in. w bankach, hotelach, armatorach morskich. Jej właściciel Yousef Al-Gosaibi to jeden z najbogatszych ludzi na świecie. Jego majątek jest szacowany na kilka miliardów dolarów.

Pomysł powołania spółki w Arabii Saudyjskiej zrodził się kilka miesięcy temu. Szef projektu negocjował bezpośrednio z dr. Al-Gosaibi warunki umowy spółki. Jej ostateczną treść ustalono niedawno. Obecnie trwa procedura rejestracyjna. Jej zakończenie jest planowane za 2-3 miesiące. Nad jej prawidłowym przebiegiem mają czuwać Polacy, którzy wkrótce wyjadą do Arabii Saudyjskiej. Pracownicy będą też odpowiadali za marketing i sprzedaż. - Będzie to kilka osób - mówi S. Chłoń. Prezes pytany o to, czy ludzie sami zgłosili swoją chęć do wyjazdu, czy otrzymali "propozycje nie do odrzucenia", powiedział, że żadnego przymusu nie było. - Arabia Saudyjska to bardzo ciekawy kraj i, co ważne, bezpieczny region. - mówi S. Chłoń.