- Atrakcyjność projektu wynika z tego, że jego koszty można porcjować i regulować - powiedział Marek Kossowski, prezes PGNiG. Dodał, że nakłady na projekt CNG, wraz z dostawą 1 mld metrów sześciennych gazu, wyniosą łącznie 200-210 mln USD, z czego 100 mln USD pochłonie budowa statku przystosowanego do przewozu gazu pod ciśnieniem. - Od 30 do 40 mln USD to koszty rozbudowy sieci przesyłowej w północno-zachodniej Polsce, która i tak musiałaby zostać rozbudowana - powiedział M. Kossowski. Pozostałe - to budowa infrastruktury, m.in. magazynów i kompresora.

M. Kossowski poinformował, że obecnie prowadzone są negocjacje z Norwegami. Kwestie prawne i organizacyjne, a być może również wszystkie warunki kontraktu, mają zostać zamknięte jeszcze w tym roku. Dostawy gazu drogą morską mogłyby się rozpocząć na przełomie 2007 i 2008 roku.

Nieoficjalnie mówi się, że norweski gaz, odbierany przez terminal w okolicach Szczecina, mógłby być dalej sprzedawany do Niemiec za pośrednictwem mającego powstać gazociągu Bernau-Szczecin. - Ten projekt może stanowić uzupełnienie projektu CNG, jeżeli zostałaby w nim zawarta możliwość przesyłu gazu w obie strony, czyli również eksportowania go z Polski - podkreślił prezes PGNiG.

Gazociąg Bernau-Szczecin ma mieć długość około 130 km, z czego 100 km ma przebiegać przez terytorium Niemiec. Jego początkowa zdolność przesyłowa sięgnie 2,5 mld metrów sześc. gazu rocznie, a docelowa możliwość szacowana jest na 5 mld metrów sześc.

PAP