- Mimo że nie uda nam się odzyskać wszystkich pieniędzy, o które walczyliśmy, ugoda jest dla nas bardzo korzystna - powiedział Henryk Kruszek, prezes I&B System. Spółka zaoszczędzi na kosztach procesowych i komorniczych. Z jej majątku zostaną zdjęte blokady.

Jak twierdzi prezes, ostateczną kwotę, która wpłynie na konta informatycznej firmy, trudno oszacować. Jego zdaniem, wszystkie kwestie powinny się wyjaśnić w ciągu miesiąca, dwóch. To oznacza, że w III kwartale do I&B Systemu wpłynie gotówka od banku. - Chodzi o więcej niż kilkaset tysięcy złotych. Będzie to miało widoczny wpływ na nasz wynik - stwierdził H. Kruszek.

Ugoda potwierdza także ostatecznie, że Bank Przemysłowy jest właścicielem 22,3% akcji I&B Systemu. Otwiera to drogę do sprzedaży pakietu. Ewentualną transakcję z pewnością opóźni fakt, że BP może w niedługim czasie zmienić właściciela. Przejęciem kontroli nad bankiem zainteresowany jest Getin, kierowany przez Leszka Czarneckiego. BP kieruje obecnie zarząd komisaryczny. - Instytucje finansowe wycofują się z inwestycji w spółki spoza własnego sektora - przyznał H. Kruszek. - Nasze relacje z bankiem znacząco się poprawiły. Dlatego wierzę, że wszelkie transakcje będą z nami uzgadniane - dodał.

Należności, o które toczył się spór pomiędzy I&B Systemem i Bankiem Przemysłowym, były związane są z publiczną subskrypcją 400 tys. akcji serii H. Doszło do niej jesienią 2000 r. Po późniejszym splicie (w stosunku 1 do 5) pakiet ten rozrósł się do ponad 2 mln akcji. Stanowi to 22,3% kapitału informatycznej firmy. Bank Przemysłowy organizował emisję i równocześnie był subemitentem. W związku z brakiem zainteresowania objął całą pulę. Jak utrzymuje spółka, nie wywiązał się jednak w całości ze swoich zobowiązań. BP odrzucał zarzuty. I&B System skierował w ub.r. sprawę do sądu o 3 mln zł powiększone o odsetki. Bank odpowiedział kontrpozwem na podobną kwotę.