Złoty zyskuje na wartości od połowy maja. Wczoraj za euro płacono 4,65 zł. Od końca lutego, gdy nasza waluta biła rekordy słabości, umocniła się już o ponad 5%. Złoty jest też coraz silniejszy w stosunku do dolara.
Zagranica ufa Belce
Dlaczego? - Powodów jest kilka - twierdzi Tomasz Chmielowski, dealer walutowy z BRE Banku. - Po pierwsze, inwestorzy zagraniczni uwierzyli, że Marek Belka jest w stanie utworzyć rząd i zaprowadzić porządek na scenie politycznej. Po drugie, pomogło nam wejście do Unii Europejskiej. Z początkiem maja Polska przestała być traktowana jak rynek wschodzący. Wielu inwestorów czekało na ten moment, aby wejść na nasz rynek. Po trzecie, mamy bardzo dobre fundamenty gospodarcze: rośnie produkcja i popyt wewnętrzny, a inflacja jest pod kontrolą. I wreszcie po czwarte, jesteśmy coraz bliżej podwyżki stóp procentowych, a to zawsze sprzyja walucie - wylicza specjalista.
Na razie stabilizacja
Czy nasza waluta ma szanse nadal się umacniać? - Tak, ale w dłuższej perspektywie. W krótkim terminie czeka nas raczej korekta - twierdzi T. Chmielowski. - Wygląda na to, że rząd Belki nie ma szans - mówi Tomasz Kubicki, dealer z banku Pekao. Jego zdaniem, do czasu ponownego głosowania nad wotum zaufania dla rządu kurs złotego utrzyma się na obecnym poziomie.