Piotr Nurowski, p.o. prezesa Elektrimu, wskazał w liście do akcjonariuszy, że problemy, z którymi borykała się firma w 2003 r., były najczęściej wynikiem decyzji poprzednich, zmieniających się z dużą częstotliwością zarządów. Na koniec grudnia ubiegłego roku grupa miała ujemne kapitały własne (426,4 mln zł) oraz wysoki poziom zobowiązań. Zadłużenie wyniosło ponad 5,2 mld zł. Z tego, 2,1 mld zł to zobowiązania z tytułu obligacji. Mimo sukcesywnej spłaty długów, z powodu niekorzystnego kursu złotego wobec euro zmniejszyły się w nieznacznym stopniu.
Piotr Nurowski został p.o. prezesa 14 maja ubiegłego roku. Według niego, Elektrim jako udziałowiec takich aktywów jak ZE PAK, Rafako, PTC (pośrednio) "ma szansę na odzyskanie pozycji znaczącej polskiej spółki giełdowej".
Konieczna sprzedaż PTC
W ubiegłym roku zarząd Elektrimu podjął m.in. decyzję o sprzedaży udziałów w PTC. Aby przeprowadzić tę operację na warunkach korzystnych dla akcjonariuszy, musi uregulować relacje z Vivendi Universal. Francuski koncern jest drugim znaczącym udziałowcem Elektrimu Telekomunikacja, spółki pośrednio kontrolującej PTC. Dopiero wtedy partnerzy będą mogli przedstawić Deutsche Telekom (trzeci współudziałowiec PTC) wspólną ofertę sprzedaży kontrolnego pakietu operatora Ery. W praktyce oznacza to sprzedaż udziałów w Elektrimie Telekomunikacja. Nurowski zaznaczył w liście do inwestorów, że dzięki przewidywanemu wzrostowi wartości PTC, Elektrim może spodziewać się lepszej oferty za swoje udziały w ET niż ta, którą DT zaproponował jesienią (1,1 mld euro do podziału między sprzedających).
Od tego, czy sprzedaż PTC powiedzie się, zależy realizacja umowy restrukturyzacyjnej z obligatariuszami, a także - ostrzega audytor, firma Ernst & Young - także dalsze istnienie Elektrimu. Termin spłaty posiadaczy obligacji przypada w grudniu 2005 r.