Elżbieta i Zbigniew Duchowiczowie twierdzą, że Mennica w sposób świadomy uniemożliwiła swojej spółce zależnej - Mennicy Invest (Mennica ma 100% udziałów MI) - spłatę 3 mln zł zobowiązań. Tyle MI jest winna małżeństwu, od którego kupiła nieruchomość w Jabłonnie.
W oczekiwaniu na pieniądze
24 lutego 2000 r. Duchowiczowie zawarli z Mennicą Invest umowę warunkową sprzedaży nieruchomości w podwarszawskiej Jabłonnie. Tego samego dnia obok Mennicy Invest pojawiła się firma WSC Investment, której prezesem był Sławomir Ambroż wspierany przez byłego skarbnika PZPR Wiesława Huszczę. Spółki zawarły umowę o wspólnym przedsięwzięciu gospodarczym dotyczącym wybudowania osiedla mieszkaniowego na terenie działki w Jabłonnie. WSC Investment zobowiązała się zapłacić za nieruchomość 2,1 mln USD dotychczasowym użytkownikom, czyli Duchowiczom. Później jednak to zobowiązanie "wzięła na siebie" Mennica Invest. Tymczasowym zabezpieczeniem należności był udział w przedsięwzięciu. Termin zapłaty określono na 31 grudnia 2001 r. Pod koniec marca 2001 r. MI spłaciła 220 tys. USD i w ramach rozliczenia przekazała małżeństwu nieruchomości przy ul. Polnej w Warszawie. Pozostałe 656,9 tys. USD, czyli prawie 3 mln zł, miały wpłynąć do końca ubiegłego roku. Nie ma ich jednak do tej pory na koncie Duchowiczów.
Zadecyduje sąd
- Transakcja jest podejrzana. Wszystko w rękach sądu. Mogę zapewnić, że jeżeli zadecyduje, że te pieniądze należą się Duchowiczom, to Mennica Invest takie środki posiada - mówi Tadeusz Steckiewicz, prezes Mennicy.