Centrozap udzielił poręczeń (odpowiednio w 1994 r. i 1997 r.) upadłym już dziś hutom Baildon i Batory. - Zakończyliśmy z bankiem negocjacje. W ich wyniku zobowiązania Centrozapu wobec ING Banku Śląskiego ustaliśmy na prawie 10,8 mln zł - mówi Ireneusz Król, prezes Centrozapu, spółki znajdującej się w upadłości naprawczej i starającej się wrócić na GPW. - Bank umorzył zaległe odsetki od tej kwoty oraz koszty procesów sądowych. W sumie chodzi o 3,7 mln zł - dodaje. O tyle wzrośnie wynik netto Centrozapu za I półrocze. Bank rozważa konwersję swoich wierzytelności na akcje Centrozapu.

- Prowadzimy podobne rozmowy z innymi bankami - zdradza I. Król. Porozumienie może zostać podpisane m.in. z Bankiem Handlowym.

10 lipca zostanie zamknięta lista, na którą mogą się wpisywać wierzyciele Centrozapu. Długi spółki mają być skonwertowane na akcje. Wartość emisji może przewyższyć 100 mln zł. Spółka planuje, że jesienią jej papiery powrócą na warszawski parkiet. - Rozpoczynamy już działalność operacyjną. Pracujemy nad przygotowaniem odpowiedzi na pierwsze zapytania ofertowe, jakie wpłynęły do firmy - twierdzi I. Król. Katowicki Centrozap jest firmą z branży budowlanej i odlewniczej.