O podniesieniu prognoz na br. przez Ciech poinformowała w środę PAP. Powołała się na Marka Klata, rzecznika wybierającej się na giełdę spółki. Według nowej prognozy, zysk netto ma być wyższy od pierwotnie zakładanego o 54 mln zł (sięgnie 68,6 mln zł), a przychody o 35 mln zł (1,28 mld zł).
Nieco za szybko?
- Nie potwierdzamy nowej prognozy. W ciągu kilku dni podamy wyniki za pierwsze półrocze - powiedział nam w piątek M. Klat. Spółka nie zdementowała do tej pory informacji podanych przez PAP. I nie zrobi tego. - Zarząd Ciechu podjął decyzję, że prognoza nie zostanie odwołana - twierdzi M. Klat. Szacunki zostały ujawnione już po złożeniu prospektu emisyjnego do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - W ostatnich dniach rozmawiałem z dziennikarką PAP kilkakrotnie, wcześniej była również u nas w spółce. Być może depesza przeleżała kilka dni, zanim została upubliczniona - powiedział M. Klat. Autorka twierdzi, że depeszę sporządziła w środę na podstawie informacji przekazanych jej tego dnia przez M. Klata. Tego samego dnia wieczorem, rzecznik Ciechu potwierdził podwyższenie prognozy, w rozmowie telefonicznej z PARKIETEM.
Pojawiają się wątpliwości
Spółka, która chce wprowadzić akcje do obrotu na rynek publiczny, musi złożyć w Komisji prospekt emisyjny i jego skrót (Ciech zrobił to 30 czerwca). Po uzyskaniu zezwolenia KPWiG musi udostępnić dokument do publicznej wiadomości. Zgodnie z art. 79, dopóki tego nie zrobi, ma obowiązek niezwłocznie zawiadamiać Komisję o każdej zmianie danych zawartych w prospekcie oraz uwzględnić ją w dokumencie i jego skrócie. Ponadto przekazywane przez spółkę do publicznej wiadomości informacje nie mogą być sprzeczne z zawartymi w prospekcie.