Na razie nikt nie oszacował wpływu zmian na wyniki banków. Konkretów na ten temat nie podają firmy audytorskie ani analitycy. Według tych ostatnich, problem polega na tym, że banki nie udostępniają szczegółowych informacji na temat wysokości wycen zabezpieczeń kredytów. Te również nie mają dokładnych informacji na temat wpływu zmian na wyniki finansowe.
Millennium
- pierwszy sygnał
W zeszłym tygodniu Millennium podał, że jego wynik w I półroczu był niższy, ponieważ utworzył jednorazową rezerwę w wysokości około 50 mln zł, związaną właśnie z przejściem na MSR-y. Według prezesa banku Bogusława Kotta, na razie spółka ani audytor nie oszacowali do końca wpływu tej operacji na wynik finansowy i dlatego na wszelki wypadek utworzyła rezerwy.
Według specjalistów, najwięcej zamieszania w bilansach banków spowoduje wprowadzenie MSR 39. Standard ten wymaga dostosowania wartości rezerw tworzonych na portfel kredytowy do rynkowych wycen zabezpieczeń, które są realnie możliwe do odzyskania. - Jeżeli stanie się coś wskazujacego na trwałą utratę wartości kredytu lub innych aktywów, to należy oszacować, jaka kwota jest możliwa do odzyskania. Kwotę, którą możemy uzyskać, trzeba przeliczyć przez prawdopodobieństwo jej odzyskania, uwzględnić opóźnienie w czasie oraz ewentualne koszty i czas potrzebny na realizację zabezpieczenia - wyjaśnił Adam Kołaczyk, starszy menedżer w Deloitte. Według niego, banki, które mają lepszy portfel kredytowy, będą mieć niższe rezerwy, a te, które mają gorszy portfel - wyższe.