Grupa Lotos (GL, wcześniej Rafineria Gdańska) jest obecna na południu Polski poprzez trzy rafinerie: Glimar, Czechowice i Jasło. Ma też 50 stacji własnych i patronackich, które do tej pory funkcjonowały przede wszystkim pod logo Glimar. GL otworzyła niedawno biuro w Krakowie. - Naszym zadaniem jest nadzór nad restrukturyzacją i zmianą struktury koncernu na południu Polski - mówi Henryk Malesa, prezes Lotos Południe.
Na południu 150 stacji
w dwa lata
H. Malesa twierdzi, że w krakowskim biurze będzie docelowo pracowało osiem osób. Czym będą się zajmować? Przede wszystkim dbać o zwiększenie liczby stacji, które będą działać pod logo Lotos na południu. Najpierw zostanie przeprowadzona analiza, które z ok. 50 stacji Glimaru mogą przejść pod skrzydła Lotosu. W ciągu dwóch lat logo gdańskiej firmy ma już mieć 150 obiektów z południa kraju. Krakowskie biuro ma się też zająć tworzeniem struktur nowych firm, które będą grupować produkcję i dystrybucję niszowych produktów. Te są wytwarzane przez różne rafinerie z Grupy Lotos i sprzedawane oddzielnymi kanałami. Chodzi przede wszystkim o takie wyroby jak asfalt czy parafina. W przypadku olejów, od wielu miesięcy działa już spółka Lotos Oil. - Wszystkie oleje produkowane przez rafinerie z naszej Grupy są sprzedawane jednym kanałem i pod jedną marką - mówi H. Malesa. To samo czeka asfalty i parafiny. - Utworzyliśmy oddzielne spółki, które mają za zadanie zgrupować produkcję i sprzedaż tych wyrobów - dodaje H. Malesa.
Orlen chce kupić