W II kwartale na poziomie skonsolidowanym krakowska spółka handlowa wypracowała 73 mln zł przychodów i 2,2 mln zł zysku netto. - Widać znaczącą poprawę, jeśli chodzi o efektywność naszego działania. Są to wyniki osiągnięte jedynie na skutek rozwoju działalności podstawowej - komentuje Grzegorz Pilch, wiceprezes Almy Market. W analogicznym okresie ubiegłego roku firma miała 65,3 mln zł przychodów i 1,8 mln zł zysku.
W zaprezentowanych wynikach nie została ujęta sprzedaż nieruchomości. W związku z transakcją o wartości 31 mln zł grupa podwyższyła pod koniec czerwca prognozę finansową (planowany zysk netto wzrósł z 7,8 mln zł do 19 mln zł). - Podpisaliśmy przedwstępną umowę sprzedaży i otrzymaliśmy zaliczkę, niemal 19 mln zł. Do ostatecznej transakcji powinno dojść w grudniu i to ona wpłynie na wyniki za IV kwartał - tłumaczy wiceprezes. Dodaje, że zaliczka może mieć jedynie pośredni wpływ na wyniki za III kwartał. - Uzyskaliśmy środki, które zasiliły nasz kapitał obrotowy - mówi G. Pilch.
Alma w najbliższych dniach rozpocznie spotkania z inwestorami, dotyczące nowej emisji. Chce sprzedać do 1 mln papierów i pozyskać ok. 35 mln zł. Pieniądze wykorzysta na rozwój sieci sklepów (10 nowych placówek w ciągu 3 lat).