Nowy szef PKN Orlen zapowiada cięcie kosztów,zapewnienie ciągłości dostaw ropy oraz deklaruje, że spółka nie musi spieszyć się ze sprzedażą Polkomtela. Rynek przecenił w czwartek papiery płockiej firmy.
- Podczas wielogodzinnego posiedzenia przeanalizowaliśmy każdą kandydaturę na prezesa PKN Orlen. Nie mogę zdradzić, kto zaproponował Jacka Walczykowskiego oraz jaki był wynik tajnego głosowania - powiedział Jan Waga, przewodniczący rady nadzorczej płockiego koncernu.
Nominacja Jacka Walczykowskiego na stanowisko prezesa PKN Orlen sprawiła, że w dziewięcioosobowej radzie nadzorczej spółki, w której był wiceprzewodniczącym, powstał wakat. Wolne miejsce w radzie zostanie uzupełnione na najbliższym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, zaplanowanym na 5 sierpnia. Następnie rada, już w pełnym składzie, może przeprowadzić kolejne zmiany w zarządzie PKN Orlen.
Skarb Państwa się przyjrzy
- Przyznam, że Skarb Państwa był przychylny kandydaturze Pawła Olechnowicza. Po nowym prezesie spółki oczekujemy, że będzie przestrzegał zasad corporate governance, a działania firmy będą przejrzyste - twierdził Michał Stępniewski, przedstawiciel resortu skarbu w radzie nadzorczej płockiego koncernu. Resort skarbu nie jest zadowolony, że procedura wyboru nowego prezesa była inna niż wcześniej ustalona. MSP przeanalizuje powody takiej decyzji i jej wpływ na wizerunek spółki i wycenę. Pierwotnie kandydat miał być wybrany z listy, jaką przygotowała niezależna firma headhunterska. J. Walczykowski nie znajdował się na liście.