Reklama

Optimus stawia na eksport

Z Bogdanem Wiśniewskim, prezesem Optimusa, i Małgorzatą Walczak, wiceprezes spółki, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 31.08.2004 07:39

Jakie dla Optimusa będzie II półrocze?

Bogdan Wiśniewski. Mam nadzieję, że uda nam się poprawić wszystkie pozycje rachunku wyników. Sprzedaż będzie rosnąć. Będziemy trzymać w ryzach koszty. Na pewno zwiększymy nakłady na marketing, jak dzieje się to zwykle w III i IV kwartale.

Ile komputerów sprzeda Optimus w tym roku?

Małgorzata Walczak. W 2003 r. do użytkowników trafiło 53 tys. zestawów. Oczekujemy, że w bieżącym roku liczba ta wzrośnie do co najmniej 60 tys., liczymy jenak, że będzie większa. W zeszłym roku sprzedaliśmy 1,3 tys. serwerów. Nasze plany na ten rok to 2 tys. urządzeń.

Jaka część trafi do dużych klientów instytucjonalnych?

Reklama
Reklama

M.W. Cały czas walczymy o takich odbiorców. Mamy już PZU i BPH, których na podstawie umów ramowych obsługujemy od kilku lat. Chcemy w niedługim czasie poszerzyć to grono. Walczymy o dwa kolejne kontrakty. Naszym celem jest, aby 50% przychodów pochodziło ze sprzedaży dużym klientom instytucjonalnym.

Jaka jest sprzedaż Optimusa po I półroczu?

M.W. Nabywców znalazło ponad 20 tys. komputerów. Osiągnęliśmy zysk ze sprzedaży w wysokości ponad 200 tys. zł w porównaniu ze stratą ze sprzedaży 6,6 mln zł w 2003 r. Ogółem przychody ze sprzedaży w I półroczu 2004 r. w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły o ponad 50% i wyniosły 88 mln zł, a koszty spadły o 30%. Jestem zatem spokojna o plany na cały rok.

Czy taką dynamikę uda się utrzymać także w 2005 r.?

M.W. Naszym celem jest produkowanie 100 tys. zestawów komputerowych rocznie.

Kiedy ten cel zostanie osiągnięty?

Reklama
Reklama

M.W. Jeśli uda nam się wypełnić plany związane z klientami instytucjonalnymi, a rynek zacznie się konsolidować i klarować, to mam nadzieję, że taką sprzedaż osiągniemy już w 2005 r.

Co Pani rozumie przez stwierdzenie "klarowanie się rynku"?

M.W. Z wejściem Polski do Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać bardzo restrykcyjne normy odnośnie do parametrów bezpieczeństwa i emisji zakłóceń przez urządzenia elektryczne i elektroniczne, Aby je wypełnić, należy dbać o jakość od samego początku - począwszy od projektu, doboru komponentów, etapu kontroli jakości i produkcji. W rezultacie wszystkie te czynności podwyższają jakość sprzętu, ale też komponenty wchodzące w skład komputera są droższe. Nie każdy producent pecetów może sobie pozwolić na korzystanie z droższych komponentów, a przede wszystkim na koszty związane z badaniami, które w przypadku dużych serii nie są aż tak istotne, ponieważ rozkładają się na większą liczbę produktów. Wszystkie komputery wytwarzane przez Optimusa spełniają zaostrzone wymagania dyrektyw i norm.

W Polsce ok. 60% rynku mają drobni składacze. Według nas, w ciągu dwóch lat wskaźnik ten może spaść do 45%, między innymi ze względu na znak jakości CE.

Czy Optimus może samodzielnie finansować rosnącą sprzedaż?

M.W. Mamy kredyt obrotowy w BPH na 15 mln zł. Na razie jest on wystarczający. Na duże przetargi zaciągamy dodatkowe kredyty.

Reklama
Reklama

B.W. Zdajemy sobie jednak sprawę, że będziemy musieli sięgnąć po nowe kapitały. Rozglądamy się cały czas za dodatkowymi źródłami finansowania. Analizujemy rozmaite opcje, począwszy od emisji obligacji czy emisji akcji. Na pewno jednak, jeśli zdecydujemy się na podwyższenie kapitału, nie wydamy pieniędzy na zasilenie kapitałów obrotowych, ale na akwizycje.

Co mogą Państwo powiedzieć o planach poszerzenia grupy kapitałowej.

B.W. Uważamy, że jeśli Optimus chce utrzymać tempo wzrostu, powinien być obecny na rynkach sąsiednich państw. Rozumiemy przez to całą ścianę wschodnią: Ukrainę, Białoruś, ale i państwa nadbałtyckie. Od kilku już miesięcy analizujemy rynki tych krajów. Jesteśmy w tym dosyć zaawansowani.

Zapytam zatem wprost. Czy w bieżącym roku Optimus kupi spółkę na Ukrainie?

B.W. Zrobiliśmy wewnętrzny due diligence jednej z firm. Na obecnym etapie myślimy jednak bardziej o współpracy biznesowej. Chcemy ewentualnie porozumieć się w sprawie opcji na zakup pakietu akcji w przyszłości. Logistyka takiej operacji pokazuje, że nie należy oczekiwać w tym roku transakcji kapitałowych choćby ze względu na to, że musielibyśmy najpierw uzyskać wiele zezwoleń od tamtejszych urzędów. Ich zebranie zabierze co najmniej kilka miesięcy.

Reklama
Reklama

Optimus chce kupić producenta czy dystrybutora sprzętu komputerowego?

B.W. Uznaliśmy, że najlepszym partnerem będzie producent, który ma ustabilizowaną pozycję na rynku.

Będzie to pakiet większościowy?

B.W. Tak.

Czy Optimus chce zastąpić ukraińska markę, czy tylko dostarczać podzespoły, a sprzęt dalej będzie sprzedawany pod marką partnera?

Reklama
Reklama

B.W. Przede wszystkim chcemy uzyskać efekt ekonomiczny z posiadania firmy, czy też większej skali działalności. Ma to spore znaczenie przy kupowaniu komponentów.

Kiedy Optimus wkroczy do wspomnianej wcześniej Białorusi czy państw nadbałtyckich?

B.W. Białoruś to zupełnie inny świat i inne reguły biznesowe, co nie oznacza, że nie można tam długoterminowo robić podobnych interesów jak na Ukrainie. Oglądamy też państwa bałtyckie. Ale rynki tych krajów trochę się zatrzymały w rozwoju. Nie idziemy za południową granicę. Chcemy zbudować silną firmę regionalną, ale proces ten potrwa kilka lat.

Jak duża część sprzedaży będzie w przyszłym roku pochodziła z eksportu?

M.W. Liczymy, że będzie to istotny udział.

Reklama
Reklama

Czyli?

B.W. Około 20%.

A co z 2004 r.?

M.W. Myślę, że będzie to kilka procent.

Czy Optimus ma jakieś plany w stosunku do spółki Xtrade? Firma co kwartał psuje wynik skonsolidowany.

M.W. Xtrade szybko się rozwija. Spółka być może powstała za wcześnie. Ale podobnie mówiono także o innych projektach internetowych, np. Onecie.

B.W. Wierzymy w ten biznes i mamy dla niego cały czas miejsce w naszej grupie.

Zatem Optimus nie sprzeda Xtrade?

B.W. Nie.

Dlaczego?

B.W. Bo to zły moment. Moment przed sukcesem. Wszystkie koszty zostały już poniesione w przeszłości. Odpisy zostały zrobione. Teraz czekamy na zyski.

Kiedy zyski się pojawią?

B.W. Myślę, że w tym roku, w IV kwartale, Xtrade osiągnie próg rentowności.

M.W. Przyszły rok powinien być już w całości zyskowny.

A jakimi wynikami pochwali się w tym roku Optimus? Jakie będą przychody ze sprzedaży?

B.W. To będzie kilkadziesiąt procent więcej niż w 2003 r.

M.W. Około 40-50%.

Czyli spółka chce w bieżącym roku przekroczyć 250 mln zł obrotów?

B.W. Taki mamy plan na ten rok.

A na przyszły?

M.W. Przychody oczywiście będą nadal rosły. Myślę, że 400-500 mln zł nie jest nierealne.

A co z zyskiem operacyjnym? Zyskiem netto?

B.W. Optimus wypracuje w 2004 r. dodatni wynik na wszystkich poziomach zysku. Gros będzie oczywiście wypracowane w IV kwartale, który jest dla nas okresem żniw.

Czy Optimus ma jeszcze jakieś trupy w szafie, które mogę zniwelować te dobre wyniki?

B.W. Nie. Należy raczej oczekiwać rozwiązywania rezerw, tak jak to się stało w II kwartale.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama