Reklama

Zdobyć rynek książki dla dzieci

Z Marcinem Garlińskim, prezesem Muzy, rozmawia Urszula Zielińska

Publikacja: 07.09.2004 07:20

W komentarzu do sprawozdania rocznego zarząd napisał, że strategia spółki zakłada ugruntowanie pozycji w segmencie literatury współczesnej. A co z konsolidacją rynku, o której spółka mówi od kilku lat?

W dalszym ciągu chcemy brać udział w konsolidacji. Próbowaliśmy ją podjąć zarówno w segmencie książki edukacyjnej, jak i nieedukacyjnej. Losy przetargu na WSiP, w którym startowaliśmy, każdy pamięta. W drugim obszarze proces nie powiódł się ze względu na brak chęci ze strony właścicieli rodzimych prywatnych wydawnictw. Pozostaje więc mieć nadzieje, że Muzy nie ominie zainteresowanie zagranicznych graczy, takich jak Random House (amerykańskie wydawnictwo przejęte przez 1998 r. przez Bertelsmann AG - red.), który zapowiedział na początku tego roku, że na akwizycje w Europie zamierza przeznaczyć 2 mld dolarów. To, że kiedyś prowadziliśmy rozmowy z Random, nie jest tajemnicą. Koncern wycofał się z Polski po wydarzeniach 11 września. Mam nadzieję, że wróci.

A na co mogą liczyć inwestorzy, którzy zaangażowali się w spółkę, jeśli koncepcja udziału w konsolidacji rynku nie wypali? W swojej giełdowej historii Muza wypłaciła dywidendę raz. Będzie to robić w przysz-łości?

Chciałbym, aby spółka mogła dzielić się z inwestorami zyskiem.

W jaki sposób, poza udziałem w konsolidacji, Muza zamierza walczyć o rynek?

Reklama
Reklama

Licząc w cenach producentów, mamy 2,5-proc. udział w rynku książki nieedukacyjnej. Przetrwaliśmy okres marazmu. Z radością powitamy oznaki ożywienia na rynku dóbr restytucyjnych, do których należy książka. Chciałbym jednocześnie zaznaczyć, że na razie go nie odczuwamy. Prognozujemy, że zmieni się to w drugiej połowie roku.

Jesteśmy na etapie wychodzenia z zera na plus. Rynek wydawniczy żyje z nowości i my również o nie walczymy. Jednocześnie nastała moda na wszelkiego rodzaju dodatki do gazet codziennych i czasopism. Staramy się to wykorzystać. 9 na 20 tytułów, które ukażą się w tzw. Kolekcji "Gazety Wyborczej", to tytuły do których mamy wyłączność na polskim rynku.

Czy współpraca z wydawcami prasy nie oznacza dla Muzy "kanibalizacji" własnego rynku?

Nie obserwujemy spadku sprzedaży w księgarniach tytułów, które ukazały się w Kolekcji.

Czy Muza zamierza rezygnować z niektórych segmentów wydawniczych? Spółka zarzuciła produkcję książek prawniczych i okołoedukacyjnych...

Wręcz przeciwnie. Zamierzamy poszerzyć działalność. Na przykład w zakresie literatury dziecięcej, nie związanej z edukacją.

Reklama
Reklama

Jak duży jest ten rynek?

Wartość rynku sprzedaży detalicznej szacujemy na 480 mln zł, producenckiego - na 150-160 mln zł. Główni gracze to Publicat (do niedawna - Podsiedlik Raniowki i S-ka - red.), Egmont i Wilga.

Muza zamierza go zdobywać samodzielnie?

Na razie tak.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama