Reklama

FAM kończy zapisy

Publikacja: 29.09.2004 07:28

Czy uważa się Pan za cudotwórcę? Bazując na wycenie akcji FAM sprzedawanych przez NFI w grudniu 2002 r. (ok. 11 mln zł za 100%) udało się Panu doprowadzić do 4-krotnego wzrostu wartości spółki w niecałe 2 lata. Proszę o komentarz...

Absolutnie nie. Natomiast uważam się za dobrego menedżera. Uważam, że spółka posiada jeszcze spory potencjał wzrostu wartości.

Pan Michalak był dyrektorem zarządzającym (2000-2002) w PZU NFI Management, które zarządzało NFI - udziałowcami FAM. Pod koniec 2002 r. akcje trafiły w ręce panów Kalickiego i Zientary, a pan Michalak objął stanowisko prezesa FAM. Skąd taki układ? Dlaczego NFI nie wprowadziły spółki na GPW?

Odszedłem z firmy zarządzającej 17 kwietnia 2002 r. Transakcja sprzedaży przez PZU NFI Management była przeprowadzona w grudniu 2002 r. Wyniki finansowe osiągane przez spółkę w tamtym czasie nie kwalifikowały jej do wejścia na giełdę.

Jak na tym etapie przebiegają zapisy w ofercie publicznej, czy spodziewa się Pan dużej nadsubskrypcji?

Reklama
Reklama

Obserwujemy duże zainteresowanie ofertą.

A jakieś konkrety?

W procesie tworzenia książki popytu deklaracje przekroczyły kilkakrotnie liczbę akcji oferowanych w transzy instytucjonalnej.

Spółka przed emisją zapowiadała chęć pozyskania z rynku ok. 25 mln zł. Jeśli sprzeda wszystkie nowe akcje, dostanie ok. 20 mln zł. Nie pokrzyżuje to planów?

Zdecydowanie nie. Program inwestycyjny przewiduje kilka źródeł finansowania - pieniądze z emisji, kredyty, środki własne.

Cena emisyjna jest bliska dolnym widełkom. Mimo to, na skutek dużego zainteresowania inwestorów, rusza dodatkowa transza - akcje sprzedają dotychczasowi udziałowcy. Dlaczego spółka nie zdecydowała się sprzedać tylko nowych akcje, ale za to drożej?

Reklama
Reklama

Zdecydowana większość deklaracji złożonych w book-buildingu skoncentrowała się wokół ceny na poziomie 17 zł. Wzięliśmy to pod uwagę. Opcja dodatkowego przydziału została uruchomiona w celu zrównoważenia popytu - takie były oczekiwania instytucjonalnych inwestorów.

Jak Pan ocenia możliwość wykorzystania kontaktów w Chinach?

Bardzo pozytywnie. Będziemy tam kupować produkty, głównie akcesoria meblowe, które wycofaliśmy z naszego programu produkcyjnego, głównie ze względu na niskie marże. Marże na zakupach w Chinach wynoszą od 30% do 40%.

Rozpoczęcie wielkoseryjnej produkcji z wykorzystaniem magnezu to dla FAM - zdaniem analityków - największa szansa i jednocześnie zagrożenie. Jak zaawansowane są rozmowy z odbiorcami z sektora motoryzacyjnego czy elektronicznego?

Prowadzimy rozmowy z kluczowymi w Polsce dostawcami podzespołów dla przemysłu motoryzacyjnego. Pracujemy nad ofertą pięciu produktów. Równolegle zaawansowane są prace nad uzyskaniem kluczowego certyfikatu jakościowego w przemyśle samochodowym ISO TS.

Kiedy spodziewa się Pan pierwszych przychodów z odlewnictwa magnezu?

Reklama
Reklama

Przychody z odlewnictwa magnezu mamy od 2002 r. Dynamiczny wzrost przychodów z tego tytułu nastąpi po realizacji programu inwestycyjnego w drugiej połowie 2005 r.

Proszę powiedzieć coś więcej o planach akwizycyjnych - zamierzacie przeznaczyć na to sporą część środków z emisji.

Prowadziliśmy rozmowy z dwoma podmiotami z branży odlewnictwa aluminiowego. Na razie zostały one zawieszone. Powrócimy do rozmów po rozpoczęciu notowań na GPW, tak aby parametry wyceny spółek przejmowanych były korzystniejsze od wskaźników FAM.

Ten rok jest specyficzny jeśli chodzi o ceny na rynkach surowcowych. Czy miało to wpływ na eksport spółki?

Po silnym wzroście ceny podstawowego naszego surowca (stopu cynku) w I półroczu 2004, teraz nastąpił spadek i stabilizacja cen na poziomie poniżej 1000 dolarów za tonę. Nie ma to większego wpływu na eksport, dlatego że zakup surowca kwotowanego na LME (londyńskiej giełdzie metali) odbywa się w dolarach amerykańskich i wydatek ten w skali roku jest zbliżony do przychodów z eksportu naszych wyrobów do Rosji, realizowanego w tej samej walucie. DynamiJeszcze dziś inwestorzy mogą składać zapisy na akcje FAM Technika Odlewnicza. Zdaniem przedstawicieli spółki, oferta cieszy się zainteresowaniem.

Reklama
Reklama

Do kupienia jest 1,2 mln nowych akcji i 371 tys., które należą do dotychczasowych udziałowców. Papiery mogą trafić do obrotu giełdowego w pierwszej połowie października. Z emisji spółka pozyska ponad 20 mln zł (cena emisyjna to 17 zł). Pieniądze mają sfinansować część trzyletniego planu inwestycyjnego, oszacowanego na ponad 51 mln zł (pokryć go mają też dług i wypracowane zyski).

FAM, który dziś główną część przychodów osiąga w odlewnictwie dla branż meblowej i budowlanej, zamierza umocnić pozycję w segmencie metali lekkich (magnez, aluminium), dostarczając produkty m.in. dla producentów z sektora motoryzacyjnego, elektronicznego czy zbrojeniowego. Spółka nawiązuje współpracę z fabrykami z Chin, skąd chce sprowadzać mniej skomplikowane produkty, o niższych marżach. W br. zarząd prognozuje osiągnięcie ponad 62 mln zł przychodów i 4 mln zł zysku netto (rok wcześniej niecałe 50 mln zł i 3,3 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama