Ministerstwo Skarbu Państwa opracowało projekt ustawy, która umożliwi mu sprzeciw wobec decyzji władz spółek o strategicznym znaczeniu dla gospodarki. Przygotowaniem listy takich firm miałby się zająć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK uważa jednak, że projekt ustawy jest zły i nie chce przygotowywać listy.
- Rozmowy się toczą. Nie znajduję żadnego powodu, dla którego my mielibyśmy decydować, które firmy zostaną objęte ustawą - powiedział nam Cezary Banasiński, prezes Urzędu.
Według niego, projekt ustawy to nic innego, jak ingerencja państwa w gospodarkę.
- Czym innym są regulacje dotyczące np. bezpieczeństwa energetycznego, czym innym uprawnienia właścicielskie - mówi prezes.
Jego zdaniem, projekt może budzić wątpliwości Komisji Europejskiej. Autorzy przepisów powołują się na rozwiązania belgijskie. Ale - jak mówi C. Banasiński - tam państwo zachowało prawo kontroli nad dwoma spółkami, a w Polsce miałoby ich być co najmniej 15, ponieważ nie ma gwarancji, że listy nie rozszerzy Sejm.