Możliwości udziału w prywatyzacji PKO BP nie można pozbawić tych, którzy chcą kupować akcje za pośrednictwem rachunków inwestycyjnych.
Poniedziałek, 8.05 rano - to miała być godzina "0" dla przyszłych akcjonariuszy PKO BP zamierzających założyć lokatę prywatyzacyjną. Dzisiaj nie wiadomo, czy warto w poniedziałek wstawać bladym świtem i stawać pod oddziałem banku z kanapkami, termosem i w ubraniu niekrępującym ruchów w tłoku. Nikt nie wie bowiem, jak będzie wyglądać przed oddziałami PKO BP poniedziałkowy poranek, skoro są miasta, w których już w czwartek powstały i w piątek w najlepsze działały społeczne komitety kolejkowe. Historia uczy, że łatwe do rozbicia przez naprawdę silnych, barczystych mężczyzn wynajętych przez kogoś z wielkimi pieniędzmi. Oto wady systemu "kto pierwszy, ten lepszy"...
Dlaczego jednak warto założyć lokatę? To najkorzystniejsza forma zakupu akcji. Szczególnie dla osób nie dysponujących zbyt dużymi sumami pieniędzy. Największy problem będzie jednak z jej założeniem. Lokata będzie oferowana w kolejności zgłaszania się klientów w skali całego kraju. Koniec zapisów nastąpi w momencie, gdy zainteresowani wpłacą do banku w sumie 720 mln zł. To maksymalna łączna wartość lokat. Zapisany w prospekcie emisyjnym koniec przyjmowania zapisów na lokatę przypada 21 października. Jednak duże zainteresowanie tym sposobem nabycia papierów PKO BP może spowodować, że poziom 720 mln zostanie przekroczony już pierwszego dnia.
Co to jest lokata
prywatyzacyjna?