Reklama

Kupno niekwestionowanego lidera rynku

W ramach oferty publicznej PKO BP będziemy mieli okazję kupić największy bank w Polsce. Bank osiągający najwyższe wyniki finansowe, posiadający czołową pozycję rynkową niemal we wszystkich segmentach rynku. Jest mało prawdopodobne, żeby PKO BP w najbliższych latach mógł stracić pozycję lidera.

Publikacja: 09.10.2004 08:39

W I półroczu PKO BP osiągnął 87,1 mld zł sumy bilansowej, co daje pierwszą pozycję w sektorze bankowym. Podobnie jest z kapitałami własnymi. W ciągu roku wyprzedził pod tym względem dotychczasowego lidera - Pekao. Dzięki zachowaniu ubiegłorocznego zysku kapitały własne w spółce osiągnęły na koniec czerwca br. poziom 7,2 mld zł. Przed rokiem wynosiły 6,1 mld zł. Nastąpił wzrost współczynnika wypłacalności do wysokiego poziomu 19,5%, z 15% na koniec grudnia ub.r. Oznacza to, że PKO BP ma teraz ten wskaźnik na poziomie ponad dwa razy wyższym od minimum wymaganego przez NBP (8%).

Połowa

zysków sektora

PKO BP osiąga najwyższe zyski w sektorze bankowym w Polsce. Wynik netto wzrósł w I półroczu o 17%, do rekordowego poziomu 844 mln zł. Dzięki temu bank osiągnął zwrot z kapitału (ROE) w wysokości 29,6%. Pod tym względem spółka jest w ścisłej czołówce wśród polskich i europejskich instytucji.

W ub.r. bank osiągnął 1,23 mld zł zysku netto. Był to najwyższy na rynku bankowym wynik finansowy, stanowiący 50% zysku całego sektora. W tym roku, zgodnie z zapowiedziami prezesa spółki Andrzeja Podsiadło, PKO BP zamierza poprawić ten wynik.

Reklama
Reklama

W ciągu trzech lat PKO BP chce również obniżyć poziom wskaźnika koszty do dochodów do 55%, z 64% obecnie. Według prezesa spółki, bank chce przede wszystkim ciąć koszty rzeczowe. Niewykluczone że później instytucja zredukuje zatrudnienie. Na razie nie ma planów większych zwolnień. Od trzech lat jest natomiast realizowany program zmniejszania zatrudnienia, polegający na naturalnych ruchach kadrowych, czyli przechodzeniu pracowników na emeryturę lub zmianie przez nich stanowiska. Na koniec 2001 roku w PKO BP pracowało 38,3 tys. osób, w grudniu 2002 roku - 37,7 tys., a na koniec ub.r. 36,5 tys. Program zmniejszania liczby pracowników może nabrać przyspieszenia w momencie wdrożenia centralnego systemu informatycznego, co jest planowane w 2006 roku. Wówczas nastąpi likwidacja działów księgowych w poszczególnych placówkach sieci PKO BP. Zastąpi je jeden centralny back office.

Najwięcej rachunków

i placówek

PKO BP niemal we wszystkich segmentach rynku bankowego zajmuje pierwsze miejsce. W I półroczu spółka zanotowała dalszy wzrost liczby kont klientów indywidualnych. Na koniec czerwca prowadziła ich najwięcej w Polsce, bo prawie 5,3 mln rachunków klientów indywidualnych (tradycyjnych rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych i internetowych Inteligo). Przed rokiem było to 4,97 mln. Teraz bank dysponuje ponad 36-proc. udziałem w rynku ROR, prawie 30-proc. w rynku depozytów detalicznych oraz ponad 20 proc. w kredytach klientów indywidualnych. Bank posiada także największą w naszym kraju sieć placówek i bankomatów - odpowiednio 1228 jednostek i 1785 urządzeń. Do tego dochodzi 3,5 tys. agencji bankowych prowadzących działalność kasową i pośredniczących w sprzedaży produktów i usług.

PKO BP szybko zwiększa także obecność na atrakcyjnym dla banków rynku kart kredytowych. Ich liczba w ciągu roku wzrosła z 36 tys. do 255,7 tys. Daje to spółce drugie miejsce w kraju. Pierwszy jest Citibank.

PKO BP jest też liderem w kredytach mieszkaniowych. Jego udział w rynku kredytów udzielonych w I półroczu br. wynosi około 36%. Na drugiej pozycji jest Bank BPH. W I półroczu podwoił wartość portfela kredytowego. BPH jest groźnym rywalem dla PKO BP. Jeśli utrzyma dotychczasową dynamikę wzrostu, to w przyszłym roku może wysunąć się na pierwszą pozycję w Polsce.

Reklama
Reklama

Słaby w korporacjach

i bez systemu

Bank ma słabszą pozycję na rynku bankowości korporacyjnej. Tę działalność rozwija od niedawna. Według prezesa A. Podsiadło, celem banku jest poprawa pozycji w tym segmencie.

Minusem PKO BP jest także brak centralnego systemu informatycznego. Teraz trwa jego wdrażanie. Jednak PKO BP, chcąc unowocześnić i uatrakcyjnić ofertę oraz przyciągnąć młode osoby, kupił ponad dwa lata temu internetowe konta Inteligo.Rozwój w regionie

PKO BP zapowiada, że będzie rozwijać się drogą przejęć innych instytucji nie tylko w Polsce, ale też za granicą. Ostatnio od Kredyt Banku kupił instytucję na Ukrainie oraz nabył 25-proc. (plus jedna akcja) pakiet akcji w Banku Pocztowym. Zdaniem przedstawicieli spółki, dalej będzie rozglądać się za kolejnymi bankami. W przypadku inwestycji zagranicznych geograficzny kierunek rozwoju to południe i wschód Europy. PKO BP jest zainteresowany bardziej przejęciami już działających banków niż budowaniem nowych spółek od zera.

Wstępna wycena

Reklama
Reklama

Biuro Maklerskie BGŻ, które jest oferentem akcji największego banku detalicznego w Polsce, dokonało wstępnej wyceny jego walorów. Według metody zdyskontowanych dywidend, jedna akcja PKO BP jest warta 16-19,8 zł, zaś według metody porównawczej 21-24,8 zł.

Miesiąc bez ryzyka

Wygląda na to, że inwestorzy w trakcie pierwszych 30 dni od debiutu nie stracą na akcjach PKO BP. Szczególnie komfortowo poczują się ci, którzy będą posiadać walory kupione z 4-proc. dyskontem do ceny emisyjnej. Przez miesiąc od dnia debiutu kurs PKO BP na warszawskiej giełdzie będzie stabilizowany poprzez skupowanie akcji na rynku. To ma zapobiec spadkowi kursu poniżej ceny emisyjnej. Czuwać nad tym będzie Credit Suisse First Boston - bank inwestycyjny, który jest globalnym koordynatorem oferty. W momencie gdy rynkowa cena akcji spadnie poniżej ceny emisyjnej CSFB będzie mógł za pieniądze Skarbu Państwa kupować walory PKO BP. Maksymalnie może przeznaczyć na ten cel 8% wpływów z oferty, czyli 400-480 mln zł, przy założeniu, że z prywatyzacji banku MSP pozyska 5-6 mld zł. CSFB będzie mógł kupić w imieniu Skarbu Państwa 25 mln akcji, stanowiących 2,5% kapitału banku. Walorów nabytych w ten sposób Skarb Państwa nie będzie mógł sprzedać przez rok.

Największe prywatyzacje i lewary

W historii polskiej prywatyzacji nie było większej oferty, która jednorazowo trafiła na giełdę. niż sprzedaż akcji PKO BP. Przedstawiciele Skarbu Państwa oceniają, że ze sprzedaży akcji otrzymają 5-6 mld zł. Tymczasem dotychczas z największej oferty prywatyzacyjnej Telekomunikacji Polskiej resort skarbu pozyskał 3,1 mld zł. Z innych m.in. KGHM, Banku Handlowego, PBK czy Pekao wpływy wynosiły po 1-1,3 mld zł. Dwie oferty sprzedaży PKN Orlen przyniosły 2,4 mld zł i 2,1 mld zł. Redukcje zapisów na akcje w przypadku sprzedaży akcji prywatyzowanych spółek wynosiły od 50% do ponad 90%.

Reklama
Reklama

Przy okazji dużych prywatyzacji większość biur maklerskich oferowała kredyt, dzięki któremu inwestor mógł kupić akcje za kwotę nawet piętnastokrotnie wyższą od pieniędzy, jakie miał zgromadzone na rachunku. Było to uzasadnione dużymi redukcjami zapisów. Przy prywatyzacji PKO BP brokerzy również zapowiadają wprowadzenie do oferty lewarów. Na razie jako pierwszy kredyt na zakup akcji w wysokości 1300% środków własnych klienta zaproponował BPH.

Jakie preferencje w innych prywatyzacjach?

Drobni inwestorzy kupujący akcje PKO BP mogą liczyć na dyskonto w stosunku do ceny emisyjnej w wysokości 4 i 2% (w zależności od terminu zapisów). Dodatkowo jeśli zatrzymają akcje przez rok, to za 20 walorów otrzymają jeden za darmo. Nowością jest natomiast lokata prywatyzacyjna, pozwalająca kupić papiery PKO BP bez redukcji.

Dotychczas w Polsce stosowano dwa rodzaje zachęt dla inwestorów indywidualnych - możliwość kupna po niższej cenie lub nabycia dodatkowych akcji po roku po niższej cenie. Powszechnie oferowano dyskonto przy nabywaniu akcji. Oznacza to, że drobni inwestorzy mogli kupić papiery po cenie klika procent niższej niż w przypadku dużych graczy lub instytucji. Przykładowo mogli liczyć na 3% dyskonta w trakcie publicznej oferty KGHM, 3-5% Banku Handlowego, tyle samo w przypadku Telekomunikacji Polskiej, 5% Pekao (w trakcie drugiej oferty 5-10%), PBK - 5% oraz 4-10% PKN Orlen (w drugiej ofercie 2-6%).

Na oferowanie dodatkowych akcji (oprócz dyskonta) zdecydowano się w trakcie prywatyzacji Banku HandlowPolegało to na tym, że inwestorzy, którzy kupili walory w publicznej ofercie i nie sprzedali ich przez rok, mogli nabyć dodatkowe akcje za połowę ceny rynkowej lub dostawali je za darmo. W przypadku Banku Handlowego za 10 starych akcji można było kupić jedną nową, w PBK za 5 walorów przysługiwał jeden nowy. W PKN Olren za trzymanie 10 akcji przez rok inwestor otrzymywał jedną za darmo.

Reklama
Reklama

Kluczowe daty związane

ze sprzedażą akcji PKO BP:

7-22 października:

proces informowania inwestorów;

11 października, godz. 8.05:

Reklama
Reklama

rozpoczęcie subskrypcji na lokatę prywatyzacyjną

(sprzedaż teoretycznie ma się zakończyć 21 października);

21 października:

ustalenie przedziału cenowego;

22-29 października:

Pierwszy termin zapisów w transzy inwestorów detalicznych;

2-3 listopada:

Drugi termin zapisów w transzy inwestorów;

22 października - 3 listopada:

deklaracje nabycia w transzy inwestorów

instytucjonalnych krajowych i zagranicznych;

3 listopada:

ustalenie ceny w ofercie i ewentualne przesunięcia

między transzami;

4 listopada:

przydział akcji w ramach lokaty prywatyzacyjnej;

6 listopada:

sesja rozliczeniowa dla inwestorów detalicznych na GPW;

9 listopada:

rozliczenie i zamknięcie subskrypcji;

10 listopada:

rozpoczęcie obrotu akcjami na GPW.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama