Udziałowcy przedsiębiorstwa zbiorą się 9 grudnia. Istotne są dwa punkty proponowanego porządku obrad - te, które dotyczą uchylenia uchwał walnego zgromadzenia akcjonariuszy z 26 sierpnia. Wówczas właściciele firmy zdecydowali, że wartość nominalna akcji zostanie obniżona z 1,51 zł do 1,5 zł (żeby z matematycznego punktu widzenia umożliwić ich podział), a następnie, że po tej operacji dojdzie do splitu walorów w stosunku 1 do 30. Automatycznie oznaczałoby to spadek wartości nominalnej każdej akcji do 5 groszy. 30-krotny wzrost liczby papierów miał zapewnić poprawę ich płynności na giełdzie. - Sceptycznie odnosiłem się do pomysłu splitu, zwłaszcza tak dużego. Mówiłem o tym już 26 sierpnia. Obawiałem się reakcji inwestorów. Obawy się potwierdziły. Praktycznie od momentu podjęcia uchwały kurs spada, i to mocno. Do tego doszła jeszcze prywatyzacja PKO BP, z powodu której inwestorzy nawet ze stratą wycofują pieniądze z takich firm jak moja, żeby tylko kupić akcje banku. Dlatego z własnej inicjatywy zwołałem NWZA, żeby przekonać akcjonariuszy o konieczności rezygnacji z podziału walorów - mówi Krzysztof Tytko, prezes Sanwilu. - Moim zadaniem jest myśleć o spółce w kategoriach strategicznych, czyli budowania wartości akcji dla właścicieli. Wierzę, że jeśli przekonam udziałowców do rezygnacji ze splitu, kurs pójdzie do góry. Żadne inne powody nie tłumaczą bowiem spadku notowań. W firmie nic negatywnego się nie zdarzyło.
Spółka (produkuje przede wszystkim sztuczną skórę) znajduje się pod kontrolą rodziny Buchajskich. Jej głosami przyjęte zostały uchwały o splicie i jej głosami mogą być unieważnione. Czy prezes konsultował decyzję o zwołaniu NWZA z głównym właścicielem przedsiębiorstwa? - Nie, nie konsultowałem. Przy okazji sierpniowego NWZA napomknąłem tylko, że jeśli moje obawy co do zachowania kursu spełnią się, mogę zdecydować się na taki krok - mówi prezes Tytko. Zapewnia, że nie wie, jaką decyzję w sprawie splitu podejmie większościowy akcjonariusz Adam Buchajski.
W ostatnich dniach kurs Sanwilu mocno tracił na wartości (w ciągu czterech sesji ubiegłego tygodnia spadł o prawie 38%). Zwołanie NWZA nie zakończyło trendu. Wczoraj notowania zniżkowały o 10,2%, do 7,50 zł.