- Wakacyjne miesiące są dla spółek informatycznych tradycyjnie słabsze w porównaniu z pozostałymi kwartałami - mówił Sławomir Siedlarski, prezes Simple. - III kwartał pod względem sprzedaży będzie dla nas najgorszy w całym roku - dodał. Zwrócił jednak uwagę, że przychody zbliżone do ubiegłorocznych są uzyskiwane przez zespół pracowników odchudzony o około 20%. O tyle bowiem przez ostatni rok spadło zatrudnienie w Simple. - Ma to pozytywny wpływ na poziom kosztów i wyniki finansowe - wskazał S. Siedlarski.

Gorący koniec roku

Wyraźnie większych obrotów można za to spodziewać się w ostatnich miesiącach roku. - Śledzimy na bieżąco nasz portfel i prowadzimy negocjacje handlowe - stwierdził prezes. Pozwoli to Simple, w skali całego roku, co najmniej utrzymać obroty z 2003 r. choć, jak twierdzi prezes, są szanse że będą one wyższe. W ubiegłym roku sprzedaż informatycznej spółki miała wartość 12,8 mln zł. Lepszy będzie też wynik netto. Rok temu Simple miało stratę w wysokości 1,17 mln zł. - Liczymy, że uda się nam osiągnąć dodatni wynik finansowy - mówił S. Siedlarski. Po I półroczu zysk netto przekracza 450 tys. zł.

Audytor ma uwagi

Misters Audytor, który badał sprawozdanie półroczne Simple, zwrócił uwagę na dwie kwestie. Spółka jest pozwana przez firmę Carey Agri International Poland. Wartość roszczenia sięga 460 tys. zł. Simple nie zawiązało rezerwy na ten cel. - Jest to sprawa sprzed ponad trzech lat - tłumaczy prezes. - Wdrożyliśmy w tej firmie duży system informatyczny i potem musieliśmy dochodzić na drodze sądowej pieniędzy za usługę. Ostatecznie udało nam się odzyskać kwotę, ale Carey Agri wystąpił z kontrpozwem. Uważamy, że jest on bezpodstawny - stwierdził. Drugie zastrzeżenie dotyczyło braku rezerw na sporne należności na ponad 300 tys. zł. Na tę sprawę zwracał już uwagę BDO Polska, który badał raport za 2003 r . - Nasi dłużnicy są wypłacalni i jesteśmy z nimi w stałym kontakcie. Dlatego uważamy, że należne kwoty trafią do spółki - podsumował S. Siedlarski.