znaczenie oferty
Gracze giełdowi boją się przede wszystkim tego, że duzi inwestorzy gromadzą środki na akcje debiutującej firmy, sprzedając inne walory. Jednak sytuacja wygląda inaczej - jeśli już następuje tego rodzaju zjawisko, ma ono miejsce na długo przed debiutem. Największe podmioty nie mogą sobie pozwolić na odkładanie takiej decyzji na ostatnią chwilę. Po prostu - nie pozwala na to płynność rynku.
Tak naprawdę jednak o tym, czy indeksy rosną, czy spadają przed dużymi debiutami lub po nich, decydują nastroje na rynku. Gdy te są dobre, inwestorzy zwracają uwagę na pozytywne aspekty oferty - czyli możliwe ożywienie rynku lub napływ nowych środków. Jeśli jednak panuje dekoniunktura, przeważają obawy o nadpodaż papierów, wydrenowanie kapitału z rynku. Na przykład, sprzedaż wartych 1,35 mld zł papierów KGHM w październiku 1997 r. nie uchroniła WIG-u przed spadkiem do najniższego poziomu w tamtym roku. Z kolei oferta PBK za ponad 1 mld zł została uplasowana przed maksimum z 1997 r. Pojawienie się zaś akcji PKN w listopadzie 1999 r. nie zrobiło na nikim większego wrażenia. Wszyscy zajęci byli rodzącą się wówczas hossą internetową.
OFE - nowa siła
W prywatyzacji PKO BP biorą jednak udział fundusze emerytalne, które nie istniały w czasie poprzednich, dużych ofert na rynku pierwotnym. Wyjątkiem jest tu PKN, ale OFE nie miały wtedy dużego znaczenia. Teraz to głównie one decydują o koniunkturze. Ich aktywność zależy w niewielkim stopniu od bieżących zasobów, a w bardzo dużym - od udziału akcji w aktywach. I właśnie ten udział może spowodować, że tym razem nie będziemy mieli do czynienia ze wzrostem WIG-u po debiucie PKO BP.
Na koniec września aktywa OFE wynosiły 55,7 mld zł, z czego na akcje przypadało 31,9%. W tym roku, co miesiąc, majątek funduszy emerytalnych rośnie średnio o 1,27 mld zł. Oznacza to, że aktywa OFE na koniec października wyniosą 56,9 mld zł, a miesiąc później - będzie to już 58,2 mld zł. Załóżmy też, że ceny innych papierów nie będą się zmieniać. W tej sytuacji wystarczy, żeby OFE kupiły akcje PKO BP za 1 mld zł, aby udział akcji w portfelach podskoczył na początku listopada (czyli tuż po ofercie) do 33%. Na koniec wspomnianego miesiąca może się już mocno obniżyć - do 32,2%. Będzie to nadal sporo powyżej tegorocznej średniej, wynoszącej 32%.