Kurs Mieszka od początku września oscylował wokół 3-3,1 zł. Nieoczekiwanie wyskoczył w górę we wtorek i środę w ubiegłym tygodniu, dochodząc do 3,6 zł. Powodem tego wzrostu mogły być m.in. krążące po rynku informacje, że Nestle jest coraz bliżej sprzedaży Goplany, znanej z produkcji czekolady i bombonierek. Niektórzy inwestorzy spodziewali się, że ten znak towarowy i zakład w Poznaniu może przejąć Mieszko, który nie ukrywał, że chce uczestniczyć w konsolidacji branży. W czwartek okazało się, że Goplanę kupuje Jutrzenka (przed podaniem informacji jej kurs wzrósł o 6%, wrócił już do poziomu z początku ubiegłego tygodnia). W piątek Mieszko stracił 4,4%, a wczoraj kolejne 5,2%. Na zamknięciu sesji akcje zostały wycenione na 3,26 zł.
- Moim zdaniem, ten poziom ceny powinien zachęcać do inwestycji w papiery Mieszka. Celem zarządu jest maksymalizacja wartości firmy. Chcemy to realizować poprzez wzrost organiczny, który od początku roku jest widoczny, i przejęcia w branży, ale nie za wszelką cenę - powiedział prezes Moczulski. - Firm cukierniczych do przejęcia jest jeszcze trochę w Polsce. Do końca tego roku możemy wybrać podmiot, z którym będziemy negocjować szczegóły transakcji. Interesuje nas spółka oferująca komplementarne produkty - stwierdził prezes Mieszka. Nie chciał wypowiadać się na temat tego, czy Jutrzenka robi dobry interes, kupując Goplanę. - Nie znam warunków transakcji. Mogę tylko życzyć konkurencji udanej integracji tych dwóch organizmów, która z pewnością nie będzie łatwa - powiedział Marek Moczulski.
Prezes Mieszka uważa, że - nie uwzględniając akwizycji za - 2-3 lata spółka może "grubo przeskoczyć roczne przychody ze sprzedaży na poziomie 200 mln zł". Według naszych szacunków, w tym roku mogą przekroczyć 170 mln zł. - Oczywiście, interesuje nas wzrost sprzedaży z zachowaniem odpowiedniej rentowności - podkreślił M. Moczulski. Dodał, że jest zadowolony z wyników finansowych za III kwartał. Zapewnia, że ten rok będzie dużo lepszy od ubiegłego, kiedy spółka poniosła 12 mln zł straty, przy przychodach 157 mln zł.
Mieszko informował już, że w listopadzie ruszy duża kampania reklamowa produktów spółki i potrwa do kwietnia. Jej budżet jest rekordowo wysoki, ale zarząd nie zdradza jego wartości.