Wczoraj akcje Boryszewa, znanego m.in. z produkcji płynu do chłodnic Borygo, kosztowały 161 zł. To prawie o 20% mniej niż 9 września, kiedy kurs zanotował rekord (197 zł). W tym czasie indeks WIG prawie się nie zmienił. Prezes Boryszewa Sławomir Masiuk podkreśla, że inwestorzy nie powinni obawiać się o kondycję spółki. - Prognozujemy zysk netto grupy kapitałowej w tym roku na 81 mln zł. Nic nie zagraża realizacji naszego planu - mówi. Dodaje, że firmy z grupy Boryszewa (Elana, Oława, Izolacja Matizol) sprzedają coraz więcej wyrobów w kraju.

Przecena akcji Boryszewa może być wynikiem problemów z przejęciem przez tę firmę kontroli nad Impexmetalem. Sochaczewska spółka złożyła ofertę na zakup od Skarbu Państwa 31,5% akcji. Podobna oferta wpłynęła od brytyjskiego funduszu Bancroft. Dariusz Witkowski, wiceminister skarbu, przyznaje, że decyzja w sprawie sprzedaży akcji miała być podjęta w zeszłym tygodniu. - W związku z wydarzeniami z ostatnich dni poprosiliśmy doradcę prywatyzacyjnego o przeanalizowanie bieżącej sytuacji. Chcemy ocenić argumenty KPWiG, jak i Boryszewa - powiedział Witkowski. KPWiG zarzuciła Romanowi Karkosikowi (posiada 36,8% akcji Boryszewa), że naruszył prawo przy skupowaniu papierów Impexmetalu. Nie dała też zgody Boryszewowi na przekroczenie progu 25% i 33% głosów na walnym zgromadzeniu tej spółki. Firma z Sochaczewa skrytykowała decyzje KPWiG. - Oczekujemy raportu doradcy w ciągu najbliższych dni - powiedział Dariusz Witkowski. Po jego analizie MSP ma podjąć decyzję odnośnie do dalszych akcji Impexmetalu.

10 razy więcej akcji Boryszewa

Wczoraj Boryszew poinformował, że KDPW zgodził się na podział akcji spółki. Dojdzie do niego 5 listopada. Po tzw. splicie wartość nominalna jednego papieru z 1 zł obniży się do 0,1 zł. Kapitał zakładowy nie zmieni się, a liczba akcji wzrośnie dziesięciokrotnie.