Notowaniami Amiki rządzi następujący schemat - popyt na akcje jest wysoki, kiedy cena obniża się w kierunku 15 zł, po czym stopniowo spada, w miarę jak notowania zbliżają się do 50 zł. Cykl akurat znajduje się w spadkowej fazie - pod koniec kwietnia na poziomie 51 zł został zbudowany wierzchołek, po czym wykres ruszył w drogę w kierunku 15 zł. Notowania papierów zbliżają się do 30 zł. Są dwie przyczyny, dla których zniżka może zatrzymać się w tej okolicy - po pierwsze, można na tej wysokości wykreślić linię trendu, po drugie - zbliża się publikacja wyników za III kwartał. Czy będą na tyle dobre, że schemat notowań zostanie złamany i kurs zawróci w kierunku 50 zł?
Wątpię. Wprawdzie zarząd zapewnia, że wszystko idzie zgodnie z tegorocznym budżetem, ale budżet a oczekiwania rynku to dwie różne sprawy. Reakcja na wyniki drugiego kwartału pokazała, że zwyżkę notowań poszczególnym spółkom zapewniają zyski lepsze niż w zeszłym roku. Po półroczu Amica zarobiła prawie 7 mln zł (na poziomie skonsolidowanym), przed rokiem miała stratę. Rezultaty za trzeci kwartał będą porównywane z prawie 10 mln zyskiem przed rokiem. W ostatnich trzech miesiącach poprzeczka będzie wisiała na tej samej wysokości - pod koniec 2003 roku spółka również zarobiła 10 mln zł. Tymczasem analitycy obawiają się, że zyski firmy zmniejszą rosnące ceny stali. Rezultat gorszy niż przed rokiem obawy te potwierdzi. I będzie też zapowiedzią gorszych wyników pod koniec roku. W takim wypadku trend spadkowy może przyspieszyć. Zachowanie kursu przed publikacją raportu każe poważnie liczyć się z taką możliwością - mimo że wskaźnik Cena/Zysk oscyluje wokół 10 i należy do najniższych w gronie firm z indeksu MIDWIG, niewielu jest chętnych na akcje Amiki. Ich kurs bliżej jest 52-tygodniowego minimum z zeszłego roku niż kwietniowego maksimum.