Po kilkumiesięcznych negocjacjach PZU podpisało z CA IB umowę sprzedaży akcji Drugiego NFI, Progressu i "Kwiatkowskiego". Analizując ceny papierów funduszy w wezwaniach ogłoszonych przez CA IB w wykonaniu tejże umowy, całą transakcję można bez wątpienia ocenić jako skandaliczną. PZU sprzedaje bowiem walory po absurdalnie niskich cenach.
Otóż według zaakceptowanych przez PZU cen wartość rynkowa wszystkich trzech funduszy łącznie (bez akcji własnych posiadanych przez "Kwiatkowskiego" oraz akcji posiadanych wzajemnie przez pozostałe NFI z grupy) wynosi 329 mln zł. Tymczasem wartość samych środków płynnych tych funduszy (gotówka z papierami dłużnymi oraz należnościami pomniejszona o zobowiązania) wynosi ok. 356 mln zł, a z walorami spółek giełdowych wzrasta do ok. 439 mln zł.
Tym samym okazuje się, że PZU dokonując redystrybucji gotówki funduszy do akcjonariuszy na wzór np. 7 NFI, otrzymałoby szybko i bez najmniejszego problemu co najmniej tyle samo, ile w wezwaniach od CA IB, ale jednocześnie pozostałoby wciąż właścicielem pozostałych znacznych aktywów. Trzy fundusze mają bowiem jeszcze inny majątek: spółki wiodące (m.in. Śrubex), spółki mniejszościowe (m.in. Dwory), akcje PZU. Przyjmując konserwatywne założenia (podane na końcu niniejszego tekstu), szacuję łączną wartość aktywów netto wszystkich funduszy na 579 mln zł. Realizując swój udział w tej wartości PZU mogłoby osiągnąć wpływy o 76% wyższe! W wyrażeniu nominalnym PZU mogłoby więc zrealizować zyski o 102 mln zł wyższe.
Dziwić może, dlaczego profesjonalna instytucja finansowa dokonuje tak niekorzystnej dla siebie (a więc akcjonariuszy, czyli przede wszystkim Skarbu Państwa) sprzedaży. W tym kontekście warto byłoby poznać wyceny doradców PZU w procesie sprzedaży NFI oraz założenia poczynione przy tych wycenach.
W kontekście całej transakcji należy też zwrócić uwagę na to, co stanie się z akcjami własnymi "Kwiatkowskiego" oraz akcjami posiadanymi wzajemnie przez NFI z grupy. Gdyby miała nastąpić ich sprzedaż w wezwaniach, to ze względu na drastyczne dyskonto cen w wezwaniu do cen godziwych funduszy, odbyłoby się to z ewidentną szkodą dla NFI oraz wszystkich ich akcjonariuszy, oczywiście z wyjątkiem CA IB, które byłoby beneficjentem tych transakcji. Szacuję, że taka sprzedaż doprowadziłaby do spadku wartości godziwej Drugiego NFI z 8,3 zł do 7,1 zł; Progressu z 10,8 zł do 9 zł oraz "Kwiatkowskiego" z 17,1 zł do 15,4 zł. Miejmy nadzieję, że ani PZU, ani CA IB nie będzie narażać się na oskarżenia o działania na szkodę spółek oraz akcjonariuszy mniejszościowych.