Fundusze emerytalne mogą posiadać papiery jednego emitenta, których wartość nie przekracza 5% aktywów tego OFE lub daje 20% udziałów w kapitale akcyjnym. Jednak, jak wynika z interpretacji Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, te limity nie muszą obowiązywać przy zapisach. OFE mogą zapisywać się na większą liczbę akcji, jeśli spodziewana jest nadsubskrypcja. Najważniejsze, by nie kupiły więcej walorów, niż wynika z ustawowych limitów.
- Ta interpretacja nie jest nowa, sprawa pojawiła się na długo przed debiutem PKO BP - powiedział Adam Kałdus, dyrektor Departamentu Nadzoru Funduszy Emerytalnych w KNUiFE.
Jednak debiut PKO BP i spodziewana duża redukcja zapisów mogły skłonić zarządzających OFE do skorzystania z możliwości, jakie daje ta interpretacja. Czy skorzystali?
- Myślę, że tak - powiedział Paweł Homiński, zarządzający portfelem akcji w PTE Dom.
W tym przypadku te ponadlimitowe zapisy nie miały wpływu na liczbę akcji, jaka została ostatecznie przydzielona funduszom emerytalnym. Każdy dostał bowiem po 2,5% aktywów. Jednak minister skarbu Jacek Socha, podejmując taką decyzję, mógł brać pod uwagę specyfikę polskiego rynku emerytalnego. Ale inni właściciele, sprzedając walory, mogą się nie przejmować rynkiem emerytalnym. Wtedy ponadlimitowe zapisy na akcje mogą się okazać kluczem do kupienia pakietu walorów większego od konkurencji.