Beef-San pod koniec czerwca podpisał przedwstępną umowę sprzedaży działek położonych w Sanoku przy ul. E. Orzeszkowej. Z kupującym, firmą P.A. Nowa z Gliwic, uzgodnił, że ostateczny kontrakt spiszą do 15 listopada. Mięsna spółka nie podała wartości transakcji. W raporcie za II kwartał uwzględniła jednak część kwoty. Ile, zarząd nie zdradził. Wiadomo, że w pozycji inne przychody operacyjne spółka wykazała aż 4,4 mln zł i głównie dzięki temu miała 2,9 mln zł zysku netto.

W piątek po sesji firma podała komunikat o zawarciu ostatecznej umowy sprzedaży nieruchomości. Poinformowała, że otrzyma 8,05 mln zł netto. Kwota zrobiła wrażenie na inwestorach. W poniedziałek kurs spółki wzrósł o 22%, a wczoraj o kolejne 17,5% i wyniósł 3,43 zł. Jak finalizacja transakcji wpłynie na wyniki za IV kwartał? - Trzeba poczekać na raport za ten okres. Uwzględnimy w nim ponad połowę wartości transakcji - mówi Jerzy Biel, prezes Beef-Sanu.

Spółka z Sanoka ma słabe wyniki z podstawowej działalności. Po publikacji raportu za III kwartał w piątek kurs obniżył się o 20%. Przychody spadły o 10% w porównaniu z tymi sprzed roku, do nieco ponad 6 mln zł. Firma poniosła ponad 1 mln zł straty na sprzedaży i 92 tys. zł straty netto. Zanotowała pozostałe przychody operacyjne w wysokości około 1 mln zł. - Kondycja spółki w średnim terminie powinna się poprawić. Firma podwyższyła kapitał, ma do sprzedaży 4,5 ha gruntów w Przemyślu. Nasza spółka zależna wkrótce dostanie pozwolenie na budowę ubojni spełniającej standardy unijne - wylicza prezes Biel.

Przypomnijmy, że pod koniec października Podkarpacki Bank Spółdzielczy objął 1,66 mln akcji Beef-Sanu, płacąc za każdą po 1,2 zł. Po zarejestrowaniu emisji kapitał zakładowy spółki wzrośnie o 1,66 mln zł do 4,76 mln zł, a PBS będzie miał około 34% głosów na WZA.