Przychody grupy handlującej odzieżą (salony Top Secret, sklepy Textil Market i sieć Troll) wyniosły w okresie lipiec-wrzesień prawie 65 mln zł - niemal tyle samo, ile w II kwartale. Narastająco sprzedaż sięgnęła 167 mln zł. Trudno ją porównywać z danymi za ubiegły rok (zdecydowanie niższe; narastająco 95 mln zł), bo dopiero w tym roku grupa przejęła sklepy Trolla. Coraz większe są także budowane przez nią od dłuższego czasu sieci dystrybucji.
Z realizacją prognozy, która mówi o 220 mln zł obrotów, nie powinno być problemów. W październiku przychody Redanu wyniosły 27 mln zł, do wypełnienia założeń zostało już więc tylko 26 mln zł. A przecież końcówka roku to okres żniw dla firm handlujących odzieżą.
Co z prognozą zysku?
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku prognozy zysku netto. W październiku spółka obniżyła ją z 20 mln zł do 15 mln zł. Uwzględniła bowiem gorsze od oczekiwanych rezultaty w II kwartale (zła pogoda zakłóciła typową dla firm z branży sezonowość, a wcześniejsze niż zwykle wyprzedaże - ze względu na upłynnianie dużych zgromadzonych przed wejściem Polski do UE zapasów - odbiły się na marżach). Na koniec września zarobek Redanu sięgał narastająco 11,5 mln zł. Z tego w III kwartale firma wypracowała 5,7 mln zł (przed rokiem 1,6 mln zł). Powtórzenie tego rezultatu w IV kwartale zapewniłoby przekroczenie aktualnych całorocznych założeń.
Złoty pomógł