- Prognoza zysku netto (5,1 mln zł) zostanie na pewno dotrzymana. Firma może ją natomiast przekroczyć w górę jeśli chodzi o przychody (258 mln zł) - twierdzi Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy.
Jak szacuje prezes, pod koniec roku portfel zamówień sięgnie 100 mln USD, z czego zlecenia na rok 2005 już przekroczyły 200 mln zł. - Tak dobrze jeszcze nie było. W następnych latach powinniśmy poprawiać nasze wyniki - mówi Jacek Faltynowicz.
Spółka realizuje teraz przede wszystkim małe i średnie zlecenia. Z dużych prac - wygrała przetarg na roboty w PKN Orlen oraz elektrowniach Bełchatów i Łagisza. Teraz firma ma dużą szansę na otrzymanie kolejnego zlecenia, tym razem eksportowego. Z naszych informacji wynika, że jego wielkość przekracza wartość umowy z PKN Orlen (czyli ponad 60 mln zł). - Faktycznie walczymy o rekordowo duże zlecenie za granicą. Czekamy na rozstrzygnięcie - twierdzi prezes Elektrobudowy.
Spółka czeka też na rozpatrzenie swojego protestu, jeśli chodzi o wynik przetargu na wyposażenie portu marynarki wojennej w Gdyni. Elektrobudowa wystartowała w nim razem z Hydrobudową Gdańsk. W przypadku gdy protest obu spółek zostanie uznany, ma szansę na realizację kontraktu o wartości ok. 20 mln zł.
Podczas środowej sesji papiery katowickiej spółki podrożały o 3,1% (26,3 zł).