Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nałożyła we wtorek karę na Broka-Strzelca za niewłaściwe wypełnianie obowiązków informacyjnych. Dodała, że chodzi o nienależyte informowanie o planowanym i faktycznym sposobie wykorzystania środków z publicznej emisji papierów wartościowych, nieudostępnienie do publicznej wiadomości uprzednio opublikowanego prospektu i opóźnienie w przekazaniu jednego z raportów bieżących. - Ta kara to sygnał dla rynku, że poważne przewinienia będą karane - powiedział Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KPWiG.
Zarząd Broka-Strzelca uważa, że kara w wysokości 300 tys. zł jest wygórowana i nieadekwatna do zdarzeń, które miały wpływ na wszczęcie postępowania przez KPWiG.
Poinformował, że zamierza złożyć wniosek do Komisji o ponowne rozpatrzenie sprawy. - Spółka nie była do tej pory karana. Liczymy, że KPWiG to uwzględni. Kara w wysokości 300 tys. zł może znacząco wpłynąć na wykonanie tegorocznej prognozy. Nasze przewinienia nie przyniosły nikomu strat i uważam, że nie zasłużyliśmy na tak duże finansowe obciążenie - powiedział prezes spółki Adam Brodowski. Czy KPWiG zmniejszy karę? - Jeżeli spółka złoży wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, to Komisja zapozna się z jej argumentami - powiedział Ł. Dajnowicz.
Prezes Brodowski przyznał, że firma zmieniła godzinę emisji obligacji w danym dniu, ale o tym poinformowała. Dodał, że uzupełnienie do prospektu miało tylko formę elektroniczną, ponieważ według spółki nie ma określonej formy jego publikacji. - Pieniądze z emisji wykorzystaliśmy ostatecznie zgodnie z zapisem w prospekcie - stwierdził prezes Brodowski.
Brok-Strzelec po trzech kwartałach tego roku przy przychodach w wysokości ponad 91 mln zł zarobił 0,45 mln zł. To niewiele więcej od kary nałożonej przez KPWiG. Zarząd na początku listopada skorygował prognozę opublikowaną pod koniec stycznia. Przychody w tym roku mają wynieść 118 mln zł, a nie 162 mln zł; zysk netto 2,2 mln zł, a nie 4,6 mln zł. W środę kurs walorów browaru spadł o 4,1% do 1,40 zł.