Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało kilka dni temu, że przyjrzy się przejęciu przez Polską Grupę Farmaceutyczną spółki Apteki Polskie, operatora sieci Apteki 21. To odpowiedź na interpelację posłów, uważających, że była to próba obejścia prawa farmaceutycznego. Zgodnie z przepisami, jeden podmiot może mieć nie więcej niż 1% aptek w województwie. PGF jako spółka spełnia ten warunek. Ale jako grupa już nie - uważają posłowie.
Aptekarze zapowiadają kolejne protesty, stanowisko w sprawie zajmie też Naczelna Izba Aptekarska, która nigdy nie była zwolennikiem konsolidacji.
Kontrola, której nie ma
PGF, kupując za 18,8 mln USD Apteki Polskie, zyskała około 100 placówek w całej Polsce, dokładając je do już posiadanej sieci blisko 200 punktów. Badający sprawę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie stwierdził złamania ustawy antymonopolowej. Kiedy dojdzie do zapowiadanej kontroli resortu zdrowia, nie wiadomo. - Do tej pory PGF nie dostała oficjalnego stanowiska w tej sprawie - mówi Grzegorz Dróżdż, reprezentujący PGF. Również przedstawiciele ministerstwa w piątek nie mogli jeszcze potwierdzić, czy i kiedy dojdzie do kontroli.
Wyczekiwanie