Reklama

Pracownicy nie chcą akcji

Kurs Pekaesu spadł wczoraj o 5%, do 8,5 zł. Główny powód przeceny to trwająca wyprzedaż papierów przez pracowników.

Publikacja: 09.12.2004 06:27

Pekaes sprzedawał akcje w ofercie publicznej po 10 zł. Już na pierwszej sesji walory zostały przecenione o ponad 1%, co sprawiło, że spółka znalazła się w gronie najsłabszych tegorocznych debiutantów. Największy spadek w krótkiej giełdowej historii firmy miał jednak miejsce wczoraj. Akcje wyceniane są już 15% niżej w porównaniu z ceną emisyjną.

Członek zarządu sprzedaje

- Wciąż nad spółką wiszą akcje pracownicze. Wyprzedaż ze strony załogi jeszcze trochę potrwa, a to musi odbić się na kursie - tłumaczy Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP. - Z drugiej strony, nie ma zauważalnego popytu ze strony instytucji, które angażują pieniądze w inne papiery - dodaje. Wtóruje mu Wacław Wojciechowski, członek zarządu Pekaesu. - Pokaźne zyski realizują pracownicy, którzy czekali na to kilka lat. Sądzę, że jest to przejściowa sytuacja - tłumaczy. W najbliższych dniach planuje kupić akcje firmy.

Inaczej postąpił Ryszard Witek, inny członek zarządu warszawskiej spółki. Na sesji 1 grudnia pozbył się 27 562 akcji Pekaesu. Dostał 9,9 zł za papier. Poinformował także o kupnie (17 listopada) 964 walorów. Płacił za nie po... 2,5 zł. - To moja prywatna sprawa, od kogo je nabyłem - mówi R. Witek. Już 13 listopada znany był przedział cenowy akcji Pekaesu sprzedawanych w publicznej ofercie. Wiadomo było, że cena wyniesie od 9,5 do 11,5 zł.

- Kilka lat temu zdarzały się podobne transakcje, w których na podstawie umów cywilnoprawnych handlowano papierami. Sprzedawały je osoby, które nie mogły doczekać się wejścia Pekaesu na giełdę. Teraz trudno wyjaśnić, dlaczego ktoś pozbył się akcji po 2,5 zł, a więc po cenie, po jakiej przed sześcioma laty walory kupowali pracownicy przedsiębiorstwa - mówi Piotr Tokarski, przewodniczący związku zawodowego Konfederacja Pracy, który działa w Pekaesie.

Reklama
Reklama

R. Witek twierdzi, że ma jeszcze w portfelu papiery Pekaesu. Nie ujawnia ile. Najprawdopodobniej zostało mu 100 akcji. W prospekcie emisyjnym jest informacja, że przed ofertą posiadał 26 698 walorów. Dokupił później 964 i sprzedał 27 562. Gdyby zawierał inne transakcje na walorach spółki, musiałby o tym poinformować.

Dobra okazja

do zakupów?

Jak twierdzi Sebastian Słomka, przecena związana z wyprzedażą akcji przez pracowników może być dobrą okazją do zakupów. - Wartość rynkowa firmy wynosi około 280 mln zł. Samej gotówki Pekaes ma 180 mln zł. Po dodaniu do tego tylko aktywów pozaoperacyjnych otrzymamy około 280 mln zł. Tak więc kurs uwzględnia spore dyskonto. Nie wykluczałbym jednak dalszego spadku w najbliższym czasie - mówi S. Słomka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama