Reklama

PKN nie musi mieć inwestora, myśli o restrukturyzacji

PKN Orlen jest w stanie rozwijać się bez inwestora strategicznego, choć nie wyklucza pozyskania partnerów kapitałowych, powiedział we wtorek prezes firmy. Największa w Polsce grupa paliwowa chce skupić się na restrukturyzacji, polegającej na sprzedaży zbędnego majątku i dalszej redukcji kosztów. PKN, kluczowa dla bezpieczeństwa energetycznego kraju firma i wpływów do budżetu firma, wciąż w dużej części należy do skarbu państwa, który kontroluje wspólnie z PZU i Naftą Polską około 33 procent kapitału spółki.

Publikacja: 11.01.2005 13:39

"Wyobrażam sobie taki wariant, że nie pojawia się nikt w naszym akcjonariacie, kto będzie miał 51 procent. (...) Natomiast można mieć oczywiście partnerów strategicznych" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Igor Chalupec, który od października kieruje PKN. Według Chalupca możliwe jest partnerstwo w formie joint-venture, albo wprowadzenia do akcjonariatu grupy inwestorów związanych z przemysłem paliwowym. Możliwe są również bezpośrednie połączenia z innymi firmami petrochemicznymi.

Zmiany w akcjonariacie będą jednak pochodną dalszej prywatyzacji, o której przychylnie wypowiadał się już premier Marek Belka. W ubiegłym roku fiaskiem zakończyły się rozmowy o fuzji PKN Orlen i węgierskiego koncernu MOL. Chalupec zapytany, czy możliwa jest dyskusja o aliansie z którymś z koncernow rosyjskich odparł, że nie wyklucza takiego rozwiązania, ale, przynajmniej politycznie, jest ono dziś bardzo trudne. "To jest trudne. To mogłoby być nawet biznesowo uzasadnione, ale w tej dziedzinie w Rosji niewiele się dzieje bez akceptacji rządu, dlatego w obecnej sytuacji takie poszukiwanie na tamtejszym rynku może być utrudnione. Ale nie wykluczamy tej opcji" - stwierdził.

Jak mówili przedstawiciele rządu, by podjąć decyzję co dalej z akcjami PKN, konieczne jest wdrożenie mechanizmów zabezpieczających PKN przed wrogim przejęciem. Skarb państwa chciałby prawa wetowania strategicznych decyzji zarządu. Jednak Chalupec sądzi, że przed wrogim przejęciem najlepiej zabezpieczyć się można wzrostem wartości firmy. "Najlepszym sposobem na unikanie wrogiego przejęcia jest zawsze stałe zwiększanie wartości akcji - tak, aby było to bardzo drogie i się nie opłacało. Wszystko inne to proteza" - powiedział Chalupec.

W 2004 roku kurs PKN wzrósł o ponad 50 procent z powodu wzrostu cen ropy i koniunktury na giełdzie. Jednak pod względem kapitalizacji polska firma o 1,8 miliarda dolarów ustępuje swemu konkurentowi, węgierskiemu koncernowi MOL, wycenianemu przez warszawską giełdę na 6,5 miliarda dolarów. Analitycy mówią, że różnica w wycenie to głównie sprawa jakości zarządzania firmy

oraz posiadania przez MOL części wydobywczej. Wzrost wartości firmy umożliwić ma realizacja nowej strategii, która trafić ma do

Reklama
Reklama

inwestorów w lutym. Zakładać ma ona restrukturyzację, polegającą na sprzedaży zbędnego majątku i dalsze inwestycje w rozwój firmy.

"W strategii powiemy, gdzie widzimy nasze kierunki inwestycji, a w jakich obszarach widzimy dezinwestycję. Powiemy jaka będzie skala tych inwestycji" - powiedział Chalupec. Plan rozwoju autorstwa zespołu Chalupca będzie także mówił o cięciu kosztów,

zapoczątkowanych przez prezesa Zbigniewa Wróbla. Zamierzenia te, w dużej mierze już zrealizowane, zakładają zmniejszenie kosztów do końca 2005 roku o 800 milionów złotych. "Widzę potencjał do dalszego obniżania kosztów, chociaż to wymaga zmian sposobu funkcjonowania firmy. Dokładnie o tym powiemy przy okazji prezentacji wyników rocznych. Powiemy też o zamierzeniach na rok 2005" - stwierdził prezes PKN.

Uważa on jednak, że do tej pory zrealizowano najłatwiejszą część z tego programu, nie dotyczącą kosztów osobowych i wynagrodzeń. Obecnie w 80 spółkach grupy kapitałowej zatrudnionych jest 14 tysięcy osób.

"Oceniam strukturę grupy i jej skład jako mocno nietransparentą i zagmatwaną. Nasze myślenie idzie w kierunku wyodrębnienia spółek wiodących, które powinny być docelowo częścią naszej grupy kapitałowej i widzę takich spółek nie więcej niż kilkanaście i konsekwentną sprzedaż wszystkich pozostałych" - powiedział. Nowa strategia Orlenu zawierać będzie także program rozwoju części wydobywczej. W ubiegłym tygodniu zakończyła się wizyta premiera i szefa PKN w Libii, która może zaowocować startem polskich przedsiębiorstw paliwowych w przetargach na eksploatację pól naftowych w tym północnoafrykańskim kraju. Sprawa nie jest jednak łatwa. "To nie jest kupno pięciu stacji benzynowych. Dlatego, póki co, skoncentrujemy się na fazie przygotowań" - powiedział szef PKN Orlen. Chcąc zaistnieć w przemyśle wydobywczym, PKN musi się liczyć z tym, że poza

specyficznym sposobem prowadzenia biznesu w Libii, wobec której niedawno USA i Unia Europejska zniosły sankcje gospodarcze, będzie musiał zmierzyć się z własnym brakiem doświadczenia i z konkurencją międzynarodowych gigantów.

Reklama
Reklama

"Tego typu wejścia w obszar pozyskania surowca powinny być poprzedzone bardzo staranną analizą technologiczną, prawno-finansową, prawdopodobnie w sojuszu z jakimś partnerem. Orlen nie ma dziś doświadczenia w tej dziedzinie (...) Mówimy o operacji możliwej, ale bardzo skomplikowanej i na pewno rozłożonej nie na miesiące, tylko na lata" - dodał.

Polska chce pozyskać nowe źródła dostaw surowca, który do tej pory w przeważającej mierze pochodzi z Rosji. Według amerykańskiej agencji informacji energetycznej (EIA) za 2003 rok, Libia to 11. na świecie eksporter ropy naftowej ze sprzedażą zagraniczną na poziomie 1,25 miliona baryłek dziennie. Roczne zużycie ropy w Polsce to 17,4 miliona ton, z czego około 12 milionów ton przerabia płocki PKN.

Kuba Kurasz i Paweł Kozłowski

((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama