Jeszcze 30 grudnia akcje Getinu kosztowały 3,09 zł. W piątek były o ponad 16% droższe (3,59 zł). - Paradoksalnie planowana emisja działa na notowania pozytywnie. Będzie realizowana w ramach prawa poboru, więc zakup akcji jest "biletem wstępu" do udziału w ofercie - komentuje Andrzej Powierza z DI BRE Banku. Pozytywnie odbierany jest też fakt, że celem emisji ma być ekspansja na rynku bankowym (niedawno Getin Bank przejął Bank Przemysłowy z Łodzi).

Do zwrócenia większej uwagi na Getin mogło skłonić inwestorów również kupno walorów przez wiceprezesa spółki. Bardzo optymistycznym sygnałem była informacja o wartości kredy-

tów mieszkaniowych, udzielonych przez Getin Bank (Getin na 71,2% kapitału, a Leszek Czarnecki kontroluje 26,3%). W ciągu 5 miesięcy bank udzielił kredytów opiewających na 215 mln zł. W tym roku może to być ponad 1 mld zł. W strategii firmy jest również mowa o zaangażowaniu się w leasing.

Analitycy są zgodni, że wzrost notowań spółki to wyraz wiary w Leszka Czarneckiego, głównego akcjonariusza Getin Holding (ma blisko 59% kapitału). - Biznesmen wzbudza duże zaufanie zarówno inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Oczekuje się, że powtórzy sukces Europejskiego Funduszu Leasingowego, z którego wyszedł zachowując się bardzo fair wobec pozostałych akcjonariuszy - podkreśla Robert Sobieraj z BDM PKO. Jego zdaniem, wyniki Getinu za 2005 r. nie będą jednak dużo lepsze niż za miniony rok. Ale wydaje się, że to nie ze względu na wyniki w najbliższym czasie inwestorzy angażują się w firmę. - Kupują przede wszystkim przyszłość i to ona pokaże, czy teraz jest drogo czy bardzo drogo - powiedział Andrzej Powierza.