Na koniec roku udział akcji w aktywach OFE ING Nationale--Nederlanden (drugiego pod względem wielkości na rynku, zarządza 14 mld zł) wyniósł prawie 32%. To mniej niż wynosiła średnia dla rynku. Jak wynika z prognoz towarzystwa - możliwy jest dalszy spadek zaangażowania w akcje.
- Spodziewamy się, że wzrost PKB w tym roku będzie niższy od oczekiwanego i wyniesie 4-4,5% - powiedział Piotr Kaczmarek, zarządzający portfelem akcji. - Przy takim tempie WIG20 powinien się zwiększyć o 15, a nawet 20%. Tyle tylko, że sytuacja wygląda już gorzej, jeśli przyjrzeć się strukturze wzrostu.
Według prognoz PTE, w tym roku motorem rozwoju gospodarczego będzie popyt konsumpcyjny. Na dodatek, złoty będzie nadal silny, co ułatwia życie importerom, a pogarsza sytuację eksporterów.
- Gdy przyjrzeć się spółkom wchodzącym w skład WIG20, okazuje się, że nie ma wśród nich spółek, które mogą skorzystać ze wzrostu konsumpcji. Nie ma też importerów, za to eksporterów jest trzech - KHGM, Dębica i Polimex--Mostostal Siedlce. W przypadku KGHM dodatkowym czynnikiem negatywnym będzie spadek cen metali - powiedział P. Kaczmarek. - Dlatego spodziewamy się, że WIG20 nie wzrośnie prawie wcale.
Na dodatek - w tym roku kolejka chętnych na parkiet jest jeszcze dłuższa niż w minionym. Według szacunków PTE ING NN, na giełdzie może się pojawić 50-60 nowych firm o wartości do 20 mld zł.