Reklama

Zabawy kursem?

Akcje Naftobudowy w trakcie ostatnich dwóch sesji podrożały o blisko 50%. W tym czasie spółka nie przekazywała żadnych istotnych komunikatów. Z powodu ujemnych różnic kursowych pokaże też słabe wyniki za IV kwartał. Wzrost należy zatem tłumaczyć jako ruchy spekulantów.

Publikacja: 04.02.2005 06:28

Akcje Naftobudowy były wczoraj najdroższe od października ubiegłego roku. Wyceniono je na 8,35 zł, Dwa dni wcześniej były o 1/3 tańsze. W środę kurs spółki wzrósł o blisko 34%. Tego dnia właściciela zmieniło ponad 93 tys. akcji (3,2% wszystkich). Wczoraj w kilkuset transakcjach "z rąk do rąk" przeszło jeszcze więcej papierów (180 tys.), a kurs zyskał kolejne 8,4%.

- Cieszę się, że inwestorzy chętnie kupują akcje Naftobudowy, ale nie wiem, skąd wzięło się takie nagłe zainteresowanie - komentuje notowania Krzysztof Diduch, prezes Naftobudowy. - Nie przekazywaliśmy żadnych istotnych komunikatów, w spółce też nic nadzwyczajnego się nie działo - dodaje. Ostatnim wydarzeniem, którym się pochwaliła, było podpisanie z ABB Lummus Heat Transfer umowy na dostawę i montaż pieców petrochemicznych w Rafinerii Porvoo w Finlandii. Jej wartość była znacząca - 14,9 mln zł, jednak raport informujący o kontrakcie ujrzał światło dzienne przed dwoma tygodniami.

Zaszkodził mocny złoty

Wzrostu nie można też tłumaczyć zbliżającą się publikacją wyników za IV kwartał ubiegłego roku. Te, jak już informowaliśmy, będą słabe. - Z racji tego, że ponad 80% usług realizujemy za granicą, silnie odczuliśmy umocnienie się złotego wobec euro. Z tytułu ujemnych różnic kursowych w IV kwartale odnotujemy stratę. Dużo nas też kosztował wzrost cen stali na początku roku. Cały 2004 r. grupa kapitałowa Naftobudowy zamknęła niewielką stratą przy około 100 mln zł sprzedaży - szacuje K. Diduch.

Wartość portfela zamówień, które Naftobudowa będzie realizować w bieżącym roku, wynosi około 50 mln zł. Przy czym są to tylko zlecenia z zagranicy. Co zrobi, aby zabezpieczyć się przed wahaniami kursowymi? - Będziemy stosować instrumenty zabezpieczające, chociaż ze względu na zawarty, ale nie zatwierdzony układ Naftobudowy z wierzycielami, rozmowy z instytucjami finansowymi są trudne. Dodatkowo staramy się, aby jak najwięcej zadań realizować w Polsce - mówi szef krakowskiej firmy.

Reklama
Reklama

Spekulacyjne ruchy

Dlaczego więc kurs spółki rośnie? Środowy wzrost komentowano możliwą "grą pod przyszłe wezwanie". Niewykluczone że Polimex-Mostostal Siedlce (PxMS), inwestor strategiczny Naftobudowy, kiedyś zdecyduje się na ten krok. Nie jest to jednak perspektywa najbliższych miesięcy. PxMS nie wykorzystał bowiem zgody KPWiG (wygasła z końcem stycznia) na przekroczenie 50% głosów na zgromadzeniu akcjonariuszy krakowskiej spółki. Musi więc sprzedać część akcji Naftobudowy (około 16,5%), żeby zejść poniżej tego progu. Zapowiedział też, że następnie weźmie udział w dokapitalizowaniu firmy. Naftobudowa zamierza wyemitować od dwóch do trzech milionów nowych papierów z prawem poboru. Liczy na pozyskanie z emisji kilkunastu milionów złotych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama