Reklama

Mocny Jupiter

Kurs Jupitera od kilku dni utrzymuje się na najwyższym poziomie od ponad czterech lat. Od wczoraj inwestorzy mogą sprzedawać akcje NFI w wezwaniu.

Publikacja: 09.02.2005 06:39

Notowania Jupitera, w przeciwieństwie do ceny walorów NFI Victoria, Fund.1 NFI czy Fortuny, nie ustanowiły w związku z wezwaniem historycznych rekordów. Rosły jednak ostatnio z tego samego powodu: buy backu, czyli skupu własnych papierów w celu umorzenia.

Ożywiony handel

Kurs z ostatnich dni (5,4-5,55 zł; wczoraj 5,55 zł) jest najwyższy od jesieni 2000 roku. Jeszcze przed rokiem za walory NFI płacono nie więcej niż po 2,6-2,7 zł. Kto wówczas zainwestował w Jupitera, mógł zarobić ponad 100%.

Jednak teraz także, mimo zdecydowanie wyższego kursu, nie brak chętnych do zakupu akcji. Od pewnego czasu obroty są wzmożone: wolumen sięga średnio ponad 200 tys. walorów na sesję (wczoraj ponad 232 tys.).

To zasługa wezwania. Jupiter, który przejął już wcześniej 13 mln własnych papierów, teraz chce kupić drugie tyle i powiększyć zaangażowanie do niemal 50%. O ile poprzednio oferował 4,7 zł za papier, o tyle teraz płaci po 11,5 zł.

Reklama
Reklama

Zapisy potrwają do 17 lutego. Transakcja zostanie zrealizowana 22 lutego, a jej rozliczenie nastąpi 24 lutego.

Co zostanie?

Po udanym wezwaniu na rynku pozostanie 26 mln akcji. W ich wycenie niewiele pomagają ostatnie dane finansowe NFI (na 30 września). Zgodnie z nimi, aktywa netto funduszu to niewiele ponad 156 mln zł. Tymczasem Jupiter ma aktualnie 150 mln zł w gotówce (z tego 120 mln zł ze sprzedaży walorów Ceramiki Nowa Gala, na czym zarobił na czysto prawie 70 mln zł). Ale wciąż ma też inny majątek - np. pakiet Ceramiki o wartości rynkowej 16 mln zł. Należące do niego papiery innych firm giełdowych: Instalu Kraków, Energopolu Południe, Polnej czy Muzy warte są w sumie ponad 30 mln zł (fakt, że to mało płynne akcje). Do tego dochodzi kluczowa firma w portfelu NFI - Pro Futuro.

Na wezwanie mogą odpowiedzieć inwestorzy dysponujący 39 mln walorów funduszu (nie liczymy 13 mln, które ma NFI). Maksymalna redukcja może więc wynieść 66,66%. W takim przypadku z każdych 100 kupionych teraz akcji, inwestor będzie mógł sprzedać 33. Zainkasuje 380 zł. W jego rękach pozostanie 67 walorów. Żeby nie stracił na inwestycji (zakup 100 papierów po 5,5 zł kosztuje 550 zł - bez prowizji maklerskich) muszą być warte po wezwaniu co najmniej 170 zł, czyli 2,54 zł każdy. Przy takiej cenie pozostałe w NFI aktywa muszą być wyceniane na nie mniej niż 66 mln zł. Aktualna kapitalizacja funduszu to 284 mln zł. Gdyby odjąć od tego 150 mln zł, które NFI chce przekazać właścicielom, otrzymujemy 134 mln zł. Na tyle rynek wycenia teraz inne niż gotówka przeznaczona do dystrybucji aktywa.

Victoria kończy wezwanie

10 lutego, czyli jutro, kończą się zapisy w wezwaniu ogłoszonym przez Victorię. Fundusz chce przejąć 3757 tys. własnych akcji (24,9% wszystkich). Płaci po 30 zł za każdy walor. Zawarcie transakcji zaplanowane jest na 15 lutego, a rozliczenie nastąpić powinno w ciągu trzech dni od tej daty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama