Reklama

W odzieżówce: emisje na załatanie dziur

Wólczanka powoli odzyskuje siły. Bytom wciąż notuje straty. Próchnik bije kolejne niechlubne rekordy - tak wygląda sytuacja wybranych firm odzieżowych.

Publikacja: 16.02.2005 06:58

Bytom i Próchnik zabiegają o pieniądze inwestorów. Wczoraj rozpoczęło się przyjmowanie zapisów na maksymalnie 30 mln akcji Próchnika sprzedawanych w ramach prawa poboru. Firma liczy na 15 mln zł (walory oferuje po 50 groszy, czyli po nominale). Bytom chce przeprowadzić subskrypcję (obejmuje trzy emisje: dla akcjonariuszy, wierzycieli i nowych inwestorów) w marcu. Od właścicieli spółka chce nie więcej niż 2,5 mln zł.

Potrzebne pieniądze

Bytom może się pochwalić wzrostem obrotów w ubiegłym roku o ponad 31%, do 36,4 mln zł (mimo mocnego złotego). Podstawowa działalność nie jest jednak rentowna. Strata ze sprzedaży wyniosła ponad 2 mln zł, a operacyjna 0,56 mln zł. Strata netto jest o ponad 100 tys. zł wyższa. Rok wcześniej firma była na plusie - przyczyną były jednak zyski nadzwyczajne. Plany ekspansji na krajowym rynku, bardziej perspektywicznym, trzeba z czegoś finansować. Możliwości przedsiębiorstwa są w tym zakresie mocno ograniczone. Jest w trakcie realizacji układu z wierzycielami. Na pieniądze z zewnątrz nie może więc specjalnie liczyć. Sama nie generuje dość gotówki. Jej kapitał własny wynosi minus 11 mln zł. To tłumaczy, dlaczego zarząd zdecydował się na emisje nowych akcji. Mają zapewnić oddłużenie i dokapitalizowanie.

Sytuacja Próchnika znana jest od dawna. Inwestorzy, którzy spodziewali się ujrzeć w wynikach za 2004 r. oznaki poprawy, mogli się poczuć rozczarowani. Przychody po raz kolejny ustanowiły negatywny rekord - były najniższe w historii. Wyniosły zaledwie 4,8 mln zł (6,35 mln zł w 2003 r.). Nie mogły być większe, bo firma ma bardzo ograniczone możliwości (brak pieniędzy), jeśli chodzi o zakup materiałów do produkcji. Podobnie jak Bytomowi nie pomaga jej mocny złoty.

Strata netto skurczyła się jednak w mniejszym stopniu niż obroty i wyniosła 2 mln zł (2,25 mln zł rok wcześniej) - ponad 40% przychodów. Kapitał własny spółki to minus 6,3 mln zł. Na tym tle emisja wygląda na "być albo nie być" dla łódzkiego przedsiębiorstwa. Sprzedaż nowych walorów ma przede wszystkim umożliwić jego oddłużenie. To zrozumiałe, jeśli wziąć pod uwagę, że 15 kwietnia upływa termin, na który ZUS zawiesił egzekucję z rachunków bankowych Próchnika. Ubiegłoroczne dane (strata ze sprzedaży w wysokości 2,1 mln zł) wskazują, że konieczne jest jeszcze rozwinięcie sprzedaży (jeśli założyć, że w kwestii redukcji kosztów firma doszła już do ściany). Tak też widzi to zarząd, który chciałby zwiększać przychody z rynku krajowego. Na razie jednak przy życiu utrzymują Próchnika zlecenia przerobowe od Hugo Boss, ale kursy walutowe podcinają i tę gałąź.

Reklama
Reklama

Nie wszędzie jest źle

Na tle wymienionych firm wyróżnia się łódzka Wólczanka. Zgodnie z oczekiwaniami, zarobiła w ubiegłym roku 2,15 mln zł (rok wcześniej strata wyniosła 4,9 mln zł), z tego 0,9 mln zł w IV kwartale. Przychody sięgnęły prawie 99 mln zł. Były wyższe prawie o 8% od wypracowanych w 2003 roku, który spółka zakończyła na minusie. Zyski ze sprzedaży w 2003 i 2004 r. były jednak bardzo zbliżone. Mogła mieć na to wpływ wyprzedaż zapasów po obniżonych cenach, odbijająca się na marżach. Po wtóre - inwestycje, np. w sieć handlową, związane ze zmianą strategii przedsiębiorstwa. W efekcie jednak o poprawie wyniku netto zdecydowały dalsze części rachunku wyników. Znacznie większe były w ubiegłym roku pozostałe przychody operacyjne, a mniejsze pozostałe koszty operacyjne. Ma to związek z rozwiązaniem rezerw, głównie na zapasy i świadczenia pracownicze.

Vistula daje przykład

Wólczanka zmieniając profil na dystrybucyjno-handlowy podąża powoli śladem Vistuli. Krakowska firma podała do tej pory tylko wstępne wyniki: jej przychody wyniosły w ubiegłym roku 120 mln zł, a zysk netto około 21 mln zł (z czego jednak część o charakterze jednorazowym).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama