- Wynik w 2005 r. będzie lepszy, i to bez transakcji jednorazowych (zysk ze sprzedaży spółki CardPoint za 55 mln zł) i niższej dywidendy z grupy Commercial Union (53 mln zł) - zapowiedział Jacek Kseń, prezes BZ WBK. W tym roku bank zamierza podnieść poziom wskaźnika zwrotu na kapitale do ok. 20% z uzyskanych na koniec 2004 r. 17,2% i 5,3% w 2003 r. - Lepszymi wynikami zamierzamy się dzielić w większym stopniu niż dotychczas z akcjonariuszami. Zamiast 20%, od tego roku będzie to 40% zysku netto. Możemy sobie na to pozwolić, bo pieniędzy wystarczy też na odpowiednie przyrosty kapitału - podkreślił Jacek Kseń. W tym roku z 444,4 mln zł ubiegłorocznego zysku na dywidendę ma trafić 177,3 mln zł.
Zdaniem Dariusza Górskiego z DB Securities, wynik był znakomity, choć nieco poniżej oczekiwań (ok. 450 mln zł). - Zatrzymanie 60% zysku na podwyższenie kapitału oznacza, że bank ma pomysły na dalszą działalność. Liczy m.in. na odbicie w segmencie kredytów korporacyjnych. Nie widzę, niestety, za bardzo dalszych możliwości obniżania kosztów. Wierzę jednak, że w tym roku rezultat będzie lepszy - powiedział analityk.
Dochody grupy wzrosły o 9,4%, do 1,89 mld zł. Wynik z odsetek poprawił się o 5%, do 1,49 mld zł, a z opłat i prowizji o 7%, do 0,69 mld zł. Koszty spadły o 10,2% (1,2 mld zł). Na rezultaty w dużym stopniu wpłynęły osiągnięcia spółek zależnych, szczególnie TFI, ale także domu maklerskiego i spółek leasingowych. Aktywa TFI Arka w 2004 r. niemal się podwoiły (2,84 mld zł). TFI zwiększyło udział w rynku z 4,5% do 7,5%, Wzrósł również udział w rynku DM BZ WBK do 10,6%, wobec 8,4% na koniec 2003 r. Sprzedaż spółek leasingowych wyniosła 0,82 mld zł i wzrosła o 14,5% w porównaniu z 2003 r. Była to nieco gorsza dynamika od tej, jaką miał cały rynek leasingu - 16%.
Zdaniem prezesa, do dalszej poprawy wyników przyczyni się też sprzedaż jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, ale ubiegłorocznego sukcesu nie da się powtórzyć. Na wyniki istotnie ma wpłynąć wzrost akcji kredytowej, szczególnie dla klientów indywidualnych. Bank rozważa, czy nie odejść od restrykcyjnej polityki udzielania kredytów hipotecznych wyłącznie w złotych, w ub.r. bowiem ich wartość wzrosła tylko o 9%. - Liczymy również na istotny wzrost kredytów korporacyjnych, ale w tym przypadku rozwój sytuacji jest dużo trudniejszy do przewidzenia niż na rynku detalicznym - powiedział prezes Kseń.
Prezes, odnosząc się do ujawnionych przed kilkoma dniami oczekiwań inwestora strategicznego AIB, że bank osiągnie 10-proc. udział w rynku w ciągu 5 lat, powiedział, że jak najbardziej realne są 10-proc. udziały spółek zależnych. Natomiast powiększanie udziału banku w rynku nie będzie forsowane za wszelką cenę.