W 2003 r. bank zarobił netto 22,1 mln zł. Prognoza na rok 2004 zakładała wzrost zysku do 37 mln zł. Do sukcesu banku przyczynił się m.in. Dom Maklerski BOŚ, którego wynik w ub.r. był 10-krotnie lepszy niż w 2003 r. i wyniósł 5,2 mln zł. Mimo dużo lepszego zysku BOŚ wykazał się jednym z najniższych wśród giełdowych banków zwrotem na kapitale. ROE na koniec 2004 r. wyniosło 6,7%. Jaki będzie wskaźnik w tym roku, nie podano. Bank przestał też ogłaszać prognozy zysku netto. Ale poprawa ROE jest jednak jednym z tegorocznych celów. - Zgodnie z przyjętą w ub.r. strategią na lata 2004-2007 oczekujemy również dalszego rocznego wzrostu sumy bilansowej oraz aktywów o ok. 15% - powiedział Józef Kozioł, prezes BOŚ. Ma to być możliwe, tak jak w tym roku, dzięki większej aktywności na rynku detalicznym oraz korporacyjnym, a także utrzymaniu wysokiej pozycji na rynku pośrednictwa w emisji obligacji komunalnych i obsługi unijnych projektów. Spółki licząc na wzrost roli bankowości detalicznej w wynikach planuje otwarcie, tak jak w 2004 r., kolejnych 20 placówek. W efekcie na koniec tego roku będzie ich mieć 109.

Akcjonariusze nie powinni liczyć na dużą dywidendę z BOŚ. Zarząd banku zaproponuje na WZA wypłacenie części zysku nieco większej niż ubiegłoroczna inflacja, która wyniosła 4,4%. Da to 12 groszy na walor (o 3 grosze więcej niż w 2003 r.). - Nasze zamierzenia przewidują wzrost funduszy własnych. Na koniec 2004 r. nasz współczynnik wypłacalności wyniósł 12,9%. Uważam, że dla małych banków powinno to być minimum 12% - powiedział prezes. Nie wyklucza, że działalność banku będzie rozwijać się tak szybko, że zatrzymanie zysków w spółce nie wystarczy. - Wówczas zwrócimy się do akcjonariuszy z propozycją podwyższenia kapitału - powiedział prezes Kozioł. A są to przede wszystkim: Skandinaviska Enskilda Banken, który ma 47,04% oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, kontrolujący 44,6% kapitału. W poniedziałek kurs BOŚ wyniósł 49 zł.