- Minęły równo cztery lata od fuzji Banku Handlowego z Citibankiem Polska. Każdego roku bez względu na zawirowania koniunktury udaje nam się osiągać wzrosty zysku netto - powiedział Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego. W 2004 r. bank był zadowolony z działalności na rynku bankowości detalicznej, głównie sprzedaży coraz większej liczby produktów. O 14%, do 516 tys., zwiększyła się liczba wydanych kart kredytowych. W segmencie bankowości korporacyjnej Bank Handlowy miał ponad 20-proc. udział w rynku emisji krótkoterminowych papierów dłużnych.

Wartość kredytów na koniec 2004 r. wyniosła 9,7 mld zł i spadła o 3,5 mld zł. Depozyty obniżyły się z 17,5 mld zł na koniec 2003 r. do 16,8 mld zł w 2004 r. Spadki częściowo są efektem umocnienia złotego. - Po negatywnych doświadczeniach z lat 2001 i 2002 na przełomie 2003 i 2004 r. zmieniliśmy model sprzedaży kredytów małym i średnim przedsiębiorstwom i staliśmy się bardziej ostrożni - tłumaczył prezes spadek akcji kredytowej.

Zdaniem Jakuba Korczaka, analityka CA IB Securities, BH poprawę wyniku netto zawdzięcza minimalnym w porównaniu z 2003 r. rezerwom, niższemu podatkowi, a także lepszej koniunkturze. - Koszty rosły szybciej (10%) niż dochody (wynik na działalności bankowej 7%), a wynik operacyjny przed rezerwami pogorszył się. I to jest niepokojące. BH ma spory potencjał, trudno jednak znaleźć w prowadzonej polityce pomysły na wzrosty wyników. Bank nie chce np. oferować kredytów hipotecznych - dodaje.

Ze względu na wysokie kapitały banku ROE (zwrot na kapitale) choć znacząco się poprawił z 5% na koniec 2003 r. do niecałych 7% w 2004 r., nadal jest niski w porównaniu z konkurentami. Podniósł się też współczynnik wypłacalności z 16,25% na koniec 2003 r. do 20% w grudniu 2004 r. - W tej sytuacji jesteśmy zainteresowani obniżeniem kapitału. Jedną z możliwości jest np. wypłata specjalnej dywidendy - podtrzymał deklaracje sprzed ponad pół roku prezes Sikora. W opinii Jakuba Korczaka, byłoby to optymalne rozwiązanie dla banku, jak i akcjonariuszy. Na razie nie ma jednak na to przyzwolenia nadzoru bankowego i nie widać postępu w tej sprawie. Może zmieni się to, gdy nadzór zacznie bardziej kierować się kryteriami Bazylei 2. Przy obniżeniu współczynnika wypłacalności do 15%, w grę wchodziłaby do wypłacenia kwota ponad 900 mln zł, czyli ponad 7 zł na akcję. Ale jeszcze przez jakiś czas potencjał ten jest nie do wykorzystania - uważa analityk.

Kurs banku spadł na wczorajszej sesji o 0,6%, do 63,6 zł. Wkrótce na zasadzie podwójnego notowania pojawią się na GPW obligacje zamienne na akcje BH, handlowane obecnie wyłącznie na giełdzie luksemburskiej.