Tendencja ta nie jest co prawda zbyt gwałtowna, ale i tak kurs spółki znajduje się ok. 20% niżej niż w końcu 2003 r. Od tego czasu Orbis wypada też znacznie słabiej niż indeks WIG20. Ostatnio niewiele się pod tym względem zmieniło. Walory spółki taniały nie tylko w słabym dla całego rynku styczniu, ale także w lutym, który przyniósł falę zwyżkową indeksów.
Niewielki wzrost na ostatnich trzech sesjach nie stanowi żadnego przełomu. W średnim terminie sytuacja jest neutralna. Do pojawienia się sygnałów kupna brakuje jeszcze sporo. Nad nabyciem akcji warto będzie się zastanowić, gdy notowania pokonają linię trendu spadkowego, która przebiega niewiele poniżej styczniowego szczytu (25,2 zł). Całkiem realny jest też jednak spadek do wsparcia w postaci dołka z listopada ub.r. - 20,7 zł.