W ubiegłym tygodniu prokurator z Prokuratury Rejonowej w Poznaniu zarzucił spółce Wawel, że produkuje podrabiane czekoladki "Michałki Zamkowe" i nakazał policji zajęcie dokumentacji, opakowań oraz wyrobów gotowych do wprowadzenia do obrotu, aby zabezpieczyć materiały mające znaczenie dowodowe w prowadzonym śledztwie.
Prokuratura Okręgowa z Poznania uznała jednak, że na obecnym etapie postępowania wystarczające jest zajęcie jedynie dokumentacji dotyczącej produkcji i struktury firmy.
"Prokurator Prokuratury Okręgowej [...] w skutek zażalenia Emitenta uznając za wystarczające żądanie wydania dokumentacji dotyczącej produkcji czekoladek orzechowych ?Michałki Zamkowe?, a także dokumentacji dotyczącej struktury organizacyjnej firmy oraz zakresu obowiązków członków zarządu postanowił zmienić postanowienie Prokuratora Prokuratury Rejonowego Poznań - Stare Miasto w części dotyczącej żądania wydania wyrobów gotowych przygotowanych do wprowadzenia do obrotu towarowego oraz opakowań jako niekoniecznego na tym etapie postępowania" - podał Wawel w komunikacie.
Wawel poinformował również, że złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Prokuratora Prokuratury Rejonowej Poznań Stare Miasto wraz z wnioskiem o wyłączenie tamtejszej Prokuratury od prowadzenia postępowania w tej sprawie.
"Sposób prowadzenia postępowania przeciwko Emitentowi i innym podmiotom zajmującym się produkcją i dystrybucją michałków przez funkcjonariusza publicznego jakim jest Prokurator tamtejszej Prokuratury stanowi realizację znamion czynu zabronionego" - napisał Wawel.