Mediatel pozyskał w publicznej ofercie 7,5 mln zł. Zgodnie z zapisami prospektu, całą kwotę miał przeznaczyć na inwestycje. Z tego milion złotych na rozbudowę sieci, przy założeniu że uda mu się porozumieć z narodowym operatorem. Firma chciała kupić urządzenia do 11 punktów styku z siecią TP. Dodatkowe 1,7 mln zł miała ulokować w 11 modułów telefonicznych. Ponieważ operatorzy nie porozumieli się, w listopadzie ubiegłego roku Mediatel podpisał umowę o wykorzystaniu infrastruktury z Energis Polska.
Współpraca z Energisem spowodowała, że Mediatel może inaczej dysponować pieniędzmi pozyskanymi z emisji. W stosunku do poprzednich planów powstała nadwyżka w wysokości ok. 2 mln zł. NWZA upoważniło nawet zarząd do przeprowadzenia skupu walorów (do 34 tys. akcji po maksymalnie 59 zł). Czy spółka zdecyduje się na buy back?
Mediatel przedstawił nowy sposób rozdysponowania 7,5 mln zł. 200 tys. zł przeznaczył na rozbudowę infrastruktury w związku z zakupem sieci szkieletowej od Energisu (wydał już 80% tej kwoty). Zwiększył pulę przeznaczoną na rozbudowę centrali tranzytowej w Warszawie (z 800 tys. zł do 2 mln zł). Więcej, niż zakładał, może wydać też na wdrożenie i kampanię reklamową usług świadczonych za pośrednictwem prefiksu. Uruchomienie ich w obszarze warszawskim kosztowało do tej pory 1,15 mln zł. Druga część kampanii promocyjnej zapowiedziana na jesień pochłonie 900 tys. zł.
W sumie lista celów emisyjnych wydłużyła się z sześciu do ośmiu punktów. Z dawnych zachowały się trzy: rozbudowa centrali tranzytowej, rozbudowa infrastruktury radiowej w Warszawie i uruchomienie dostępu do usług pre-paid na obszarze całego kraju.
Wojciech Gawęda, prezes i znaczący akcjonariusz Mediatelu, twierdzi, że prowadzi rozmowy, które mogą w perspektywie najbliższych miesięcy sprawić, że spółka weźmie udział w konsolidacji rynku. Nie ujawnia, z kim negocjuje. Ocenia, że Mediatel może okazać się zarówno podmiotem przejmującym inne firmy, jak i przedmiotem przejęcia. - Chciałbym, aby to się udało. Będzie to możliwe, gdy operatorzy odłożą na półkę ambicje i problemy typu: kto, kogo i za ile przejmie, a kto zostanie prezesem - uważa W. Gawęda. Zaznacza też, że gdyby ktoś chciał przejąć Mediatel, to na pewno za cenę wyższą niż kurs na giełdzie. O ile wyższą? - Minimum o 10 zł - odpowiada W. Gawęda. Na wczorajszym zamknięciu za akcję Mediatelu płacono 24,5 zł. W publicznej ofercie spółka sprzedawała walory po 75 zł.