Reklama

Pierwsze fundusze sekurytyzacyjne

Skarbiec i BPH TFI przymierzają się do utworzenia funduszy sekurytyzacyjnych, inwestujących w wierzytelności. Pierwszy wniosek może trafić do KPWiG już w przyszłym miesiącu.

Publikacja: 25.03.2005 06:52

Skarbiec podpisał w połowie lutego umowę z Bestem, giełdową spółką zajmującą się obrotem wierzytelnościami. - W kwietniu powinniśmy złożyć w Komisji wniosek o utworzenie funduszu - mówi Krzysztof Borusowski, szef Bestu.

- Kontaktowaliśmy się z kilkoma firmami windykacyjnymi. Z jedną prowadzimy zaawansowane rozmowy na temat utworzenia funduszu sekurytyzacyjnego - twierdzi Rafał Mania, prezes BPH TFI. O tym, że firmy zajmujące się obrotem wierzytelnościami zabiegają o względy towarzystw, PARKIET pisał już w październiku 2004 r.

Korzyści podatkowe

Włączenie funduszy w transakcję sekurytyzacyjną (czyli zamianę długów na papiery wartościowe) może oznaczać korzyści podatkowe. Dotyczy to banków sprzedających wierzytelności. - Bank może w takim przypadku, przynajmniej częściowo, zaliczyć stratę ze sprzedaży w koszty uzyskania przychodu. Nie może tego zrobić, jeżeli wierzytelność kupuje inny podmiot, np. firma windykacyjna - wyjaśnia Mariusz Zygierewicz, doradca prezesa Związku Banków Polskich. Przykładowo, bank ma wierzytelność o wartości 100 zł i utworzoną na nią rezerwę w kwocie 50 zł, która była kosztem uzyskania przychodu. Załóżmy, że sprzedaje wierzytelność po 40 zł, czyli ma z transakcji 60 zł straty. Z tego 50 zł (czyli tyle, ile wynosiła rezerwa, którą trzeba w tej sytuacji rozwiązać) może zaliczyć w koszty uzyskania przychodu.

Na początek

Reklama
Reklama

kredyty bankowe

Fundusze BPH i Skarbca mają inwestować w należności bankowe. - Nie jest jeszcze ustalone, czy będzie to jeden czy więcej banków - twierdzi R. Mania. Głównym inwestorem w funduszu BPH ma być firma windykacyjna. - Ze względu na korzyści podatkowe będzie skupować wierzytelności przez fundusz zamiast bezpośrednio od właściciela - wyjaśnia szef BPH TFI. Towarzystwo przeprowadziło już wstępne rozmowy z KPWiG. Jeżeli prace pójdą sprawnie, być może jeszcze w tym półroczu w Komisji zostanie złożony wniosek. Dla urzędników też jest to nowa rzecz, bo podmiotów sekurytyzacyjnych nie ma jeszcze na polskim rynku.

R. Mania nie chce wypowiadać się na temat zysków, jakie fundusz mógłby osiągać. Z innych szacunków wynika jednak, że podmioty sekurytyzacyjne mogłyby zarabiać co najmniej kilkanaście procent rocznie. Ich aktywa będą prawdopodobnie wynosić kilkadziesiąt lub kilkaset milionów złotych.

Sekurytyzacyja wywołała ogromną burzę podczas prac nad ustawą o funduszach w ub.r. Posłowie obawiali się, że nowe przepisy będą zagrożeniem dla osób, które mają kredyty w bankach. Dlatego prawa funduszy zostały mocno ograniczone w stosunku do początkowej wersji ustawy. Nie mogą np. wystawiać tzw. tytułów sekurytyzcyjnych, na podstawie których miały dochodzić swoich praw od dłużników.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama