Reklama

Indeksy na minusie

WIG Budownictwo to jedyny giełdowy indeks, który w marcu zyskał na wartości. Zwyżka o 0,9% to jednak przede wszystkim efekt specyficznej konstrukcji tego wskaźnika, a nie popyt na akcje spółek budowlanych. Po tym, jak inwestorzy zagraniczni ograniczyli zakupy aktywów notowanych na rynkach wschodzących, WIG20 spadł o 4,5%. To najgorszy miesięczny wynik od listopada 2003 roku.

Publikacja: 02.04.2005 08:30

Spadki - Wzrost 3:1

Spośród 219 spółek, których akcje były na tyle płynne, że zawarto nimi transakcje na ostatniej sesji marca i ostatniej sesji lutego, kursy 162 spadły, a 58 wzrosły. Średnia zmiana kursu walorów firmy, której notowania wzrosły, to 5,4%, przeciętny spadek wyniósł 8,2%. To pokazuje, że powiększyć wartość swojego rachunku nie było łatwo. Marcową tabelę ze zmianami notowań otwiera niespodziewanie TU Europa, którego kurs wzrósł ponad 40%. Co jednak istotne, prawie cała zwyżka dokonała się na jednej sesji - w ostatni czwartek kurs skoczył w górę o 36%. Niestety, nikt nie potrafił wyjaśnić, skąd tak ogromna zmiana notowań. Tłumaczenie, że to efekt tradycyjnego pod koniec kwartału window dressing, raczej nie ma sensu, bo ponad 99% akcji Europy kontroluje (pośrednio i bezpośrednio) Leszek Czarnecki.

W czołówce miesięcznej stopy zwrotu znaleźli się niedawni debiutanci, reprezentujący dość odległe od siebie branże - produkujący i handlujący butami CCC oraz informatyczny ATM. Wraz z udanym debiutem praw do akcji Biotonu (20% powyżej ceny emisyjnej) pokazuje to firmom wybierającym się na parkiet, że nawet słaba koniunktura na rynku wtórnym nie musi oznaczać niepowodzenia oferty. Po korzystnym raporcie za 2004 rok w górę wystrzeliły także notowania Ivaksu (30,5%), który zastępuje na parkiecie Polfę Kutno.

W dolnych rejonach tabeli także mieszane towarzystwo. Inwestorzy chętnie pozbywali się akcji PPWK (-26%), nkt cables (-25%) i Redanu

(-23%). O ile wyjaśnienia dla spadków kursów PPWK i Redanu szukać można "wewnątrz" obydwu firm, to nkt cables (d. Kable) reprezentuje szersze grono spółek produkcyjnych, które po bardzo udanym 2003 roku wciąż nie wracają do łask inwestorów. Do tego grona zalicza się także m.in. Lentex (-17,3% w marcu), Kęty (-17,1%), Polifarb Cieszyn Wrocław (-16,7%).

Reklama
Reklama

WIG20 - od Orbisu do Kęt

Niespodziewanie najlepszą spółką wchodzącą w skład indeksu WIG20 okazał się Orbis. Kurs hotelarskiej firmy wzrósł o 6,6%. Nie stanowi to na razie przełomu w notowaniach spółki - od półtora roku wykres kursu znajduje się w trendzie bocznym i krąży między 21 i 28,5 zł. Na ostatniej marcowej sesji za walory Orbisu płacono 24,3 zł. Podobnie rynek wyceniał je na przykład na szczycie fali wzrostowej w lutym 2002 roku czy w lutym 1998 roku, kilka miesięcy po debiucie. Spośród spółek wchodzących w skład WIG20 marzec na plusie zakończyło jeszcze tylko BRE, GTC, Cersanit (wszedł do WIG20 dopiero 21 marca) i Stalexport. Skala wzrostu kursu w żadnym wypadku nie przekroczyła 5% - tylko o BRE można powiedzieć, że akcje znajdują się w długoterminowym trendzie wzrostowym.

Po bardzo udanym dla dużych przedsiębiorstw lutym (WIG20 +10,9%), nadszedł czas dublerów. Liderzy zrobili sobie "przerwę". I tak notowania mającej największy wpływ na WIG20 TP spadły 6,6%. Niecałe 2% obniżyły się notowania PKN Orlen. Mimo dwóch prób akcje spółki nie przekroczyły bariery 50 zł. Choć trend długoterminowy ma kierunek wzrostowy, przed wydłużeniem korekty przemawia brak reakcji na rekordowo wysokie notowania ropy.

Na dole marcowej stopy zwrotu spośród spółek WIG20 znalazły się Kęty (-17,1%), które we wstępnym raporcie za pierwszy kwartał poinformowały o spadku przychodów i zysków. Zdecydowanie pod kreską znalazły się także największe firmy informatyczne. Notowania ComputerLandu spadły 15,2%, Prokomu 9,8%, Softbanku 3%. Poza czynnikami lokalnymi wpływ na to mają notowania na amerykańskim rynku Nasdaq. Pod koniec marca, po raz pierwszy od listopada zeszłego roku, indeks Nasdaq Composite znalazł się poniżej 2 tys. punktów. Ponieważ pieczętuje to zmianę trendu średnioterminowego na spadkowy, czynnik ten w dalszym ciągu działać będzie na niekorzyść polskich spółek.

MIDWIG - wysoko dzięki bankom

Spośród najważniejszych giełdowych indeksów najmniejszą stratę poniósł w marcu MIDWIG. Wskaźnik stracił tylko 1,8% i czwartkową sesję zamknął na 1728,2 pkt. Od kwietnia zeszłego roku indeks utrzymuje się w treChoćby dlatego przedwczesne byłoby stwierdzenie, że uwaga inwestorów ponownie przenosi się na średnie przedsiębiorstwa. Warto jeszcze zwrócić uwagę na kuriozalny skład indeksu. Największy wpływ na wartość indeksu mają notowania austriackiego banku BACA. Jego wartość rynkowa, biorąc pod uwagę wszystkie wyemitowane akcje, przekracza 45 mld zł, co oznacza, że jest to największa spółka na giełdzie. Notowania BACA biją rekordy - na zamknięcie miesiąca walory wyceniane były na 311 zł, najwyżej w historii.

Reklama
Reklama

Najważniejszą prawdziwą średnią spółką w MIDWIG-u jest TVN. Kurs akcji telewizyjnej spółki spadł w marcu ponad 12%. Kurs walorów Boryszewa nie zmienił się, a notowania Dudy obniżyły się ponad 5%. Jedyną średnią firmą spełniającą dwa warunki - miejsce w pierwszej dziesiątce rankingu MIDWIG i wzrost kursu akcji w marcu - był Sokołów. Trudno na tej podstawie stwierdzić, żeby uwaga inwestorów skupiała się na walorach średnich przedsiębiorstw.

Od kilku tygodni najsłabszym segmentem giełdowego rynku są małe przedsiębiorstwa. W poprzednim miesiącu WIRR stracił ponad 8% i jest to najgorszy miesięczny wynik od września 1999 roku. Analiza techniczna ostrzega, że zmiana trendu ma charakter długoterminowy i to jeszcze nie koniec przeceny walorów najmniejszych przedsiębiorstw. Na zamknięcie sesji 17 marca indeks miał 4 286,6 pkt i była to najniższa wartość od połowy sierpnia zeszłego roku.

Czy złoty coś zmieni?

W marcu doszło do istotnej zmiany trendu na rynku walutowym. Wprawdzie jeszcze na początku miesiąca kurs USD/PLN spadł do 2,916 i był to najniższy poziom od stycznia 1997 roku. Ale po zmianie trendu w relacji do euro, dolar umocnił się także w odniesieniu do złotego. Marcowy ruch w górę o ponad 7% to największa zmiana notowań korzystna dla dolara od kwietnia 1999 roku. Także euro zyskało do złotego ponad 5%, najwięcej od września 2003 roku.

Osłabienie krajowej waluty zwiększa skalę spadku giełdowych kursów dla inwestorów zagranicznych. Tym samym stanowi zachętę do zamknięcia wciąż jeszcze zyskownych pozycji i opuszczenia Polski. Ale jest też druga strona medalu. Firmy, które eksportują, uskarżają się na malejące marże z zagranicznej sprzedaży. Między innymi mocnym złotym tłumaczyły słabsze ostatnio wyniki finansowe takie firmy, jak Dębica, Świecie czy Kęty. Ta ostatnia spółka poinformowała już, że wyniki za pierwszy kwartał 2005 roku będą słabsze niż w pierwszych trzech miesiącach 2004 roku. Także mniejsze firmy eksportowe, np. Lenteks czy Milmet, uskarżały się na mocnego złotego. Osłabiający się złoty wpływa na ich zyski korzystnie. Jednak zachowanie kursów niektórych spółek pokazuje, że albo inwestorzy ignorują tę zależność, albo nie wierzą w istotne obniżenie notowań naszej waluty. Kurs Świecia, który po kilkunastu miesiącach spadku na początku roku wzrósł, teraz ponownie traci na wartości. Na zamknięcie sesji w środę kurs obniżył się do 51,8 zł i było to nowe 52-tygodniowe minimum. Również skala odreagowania długoterminowego spadku na wykresie Dębicy jest rozczarowująca. Od prawie dwuletniego minimum z początku marca (74 zł) kurs wzrósł niecałe 8% .

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama