W Polsce istnieje około 120 zakładów przemysłowych, których roczne zapotrzebowanie na parę technologiczną przewyższa 500 tys. Gj. Są to potencjalnie nasi klienci. Każdy projekt outsourcingu zrealizowany z jednym z tych klientów daje skokowy przyrost wartości PEP-u o 15-50 mln zł. Jednocześnie nie ograniczamy się do rynku polskiego i jesteśmy blisko zdobycia dużego projektu w Czechach.
Rosnące koszty energii i ochrony środowiska zmuszają wiele zakładów do ograniczenia udziału kosztów energii w ogólnym koszcie wytworzenia. Jednocześnie firmy te potrzebują dużych inwestycji w swoją podstawową działalność. Dokonując outsourcingu elektrociepłowni będą mogły się skoncentrować na rozwoju właściwego biznesu. Sprzedaż elektrociepłowni pozwala również na uzyskanie pieniędzy na inwestycje. Outsourcing elektrociepłowni jest bardzo często spotykaną praktyką w amerykańskich i europejskich przedsiębiorstwach przemysłowych.
Jak spółka jest odbierana przez inwestorów podczas roadshow? Czy cieszy się dużym zainteresowaniem?
Spotykamy się z bardzo dużym zainteresowaniem potencjalnych inwestorów. Spółka podoba się dlatego, że dzięki swoim kontraktom, doświadczeniu i umiejętnościom generuje bardzo przewidywalny przypływ gotówki w długim okresie oraz daje szereg znaczących dodatkowych zysków (nie włączonych w wycenę spółki). Wysoko oceniany jest model biznesowy spółki, w którym PEP ponosi ryzyko operacyjne, inwestycyjne i techniczne oraz przenosi ryzyko makroekonomiczne (kurs walutowy, stopa procentowa, zmiany cen paliw etc.) na swoich klientów.
PEP chce się zajmować produkcją energii wiatrowej, która jest zdecydowanie droższa od tradycyjnej. Kto ją zatem od Was kupi i jak chcecie na tym zarabiać?
Dyrektywa unijna o energii odnawialnej określa, że 22% energii elektrycznej w 2010 roku w UE pochodzić ma ze źródeł odnawialnych, takich jak: woda, wiatr, biomasa, słońce. Dla Polski poziom ten został określony na 9%. Ograniczone możliwości rozwoju energetyki wodnej w Polsce powodują konieczność skoncentrowania się na energetyce wiatrowej. Polskie prawo narzuca na dystrybutorów energii elektrycznej obowiązek kupowania energii odnawialnej. Prawo to określa również kary dla dystrybutorów nie wypełniających wyznaczonego na dany rok limitu zakupu. W sytuacji gdy popyt zdecydowanie przewyższa podaż energii odnawialnej (w 2003 roku tylko 1,2% energii zostało wyprodukowanej ze źródeł odnawialnych), wszyscy dystrybutorzy energii "zabijają się" o nią, co powoduje jednocześnie wzrost ceny.